Wszystkie ręce na pokład

Dodano: 13/03/2018 - Nr 11 z 14 marca 2018

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

PiS-owcom wydaje się, że stworzyli bezpieczny świat, w którym nie muszą się już starać. Tymczasem triumfalizm i pycha zawsze kroczą przed upadkiem. W 2018 roku nadejdzie jeden węzłowy moment, od którego będzie zależeć najbliższa polityczna przyszłość. Są to oczywiście wybory samorządowe. I bynajmniej nie chodzi tutaj o ich wynik. Wszyscy pamiętają, co stało się w 2014 roku. Jaką kompromitacją zakończyło się tworzenie nowego systemu informatycznego. Jak z całego kraju napływały głosy o licznych nieprawidłowościach, i nagle okazało się, że PSL jest pięciokrotnie niedoszacowany w sondażach. Pamiętamy, jak okupowano siedzibę PKW i jak aresztowano dziennikarzy, którzy to relacjonowali. Wtedy wystarczyłaby jedna iskierka rzucona przez Jarosława Kaczyńskiego, by skończyło się podpaleniem siedziby PKW i kilkudniową zadymą. Lider PiS-u ten moment jednak przeczekał i przekuł kryzys w sukces wyborczy rok później. Nie jestem przekonany, czy obecna opozycja zachowałaby się
     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze