Przyjaciele pozostają przyjaciółmi. Echa nowelizacji ustawy o IPN

Kluby „GP” są ważnym partnerem dla konsulatu. W tym roku będziemy wspólnie realizować jeszcze kilka projektów – Z MACIEJEM GOLUBIEWSKIM, konsulem generalnym RP w Nowym Jorku, rozmawia WOJCIECH MUCHA.


Panie Konsulu, ostatnie doniesienia medialne mówią o pewnym ochłodzeniu na linii Waszyngton–Warszawa, do którego ma się przyczynić uchwalenie nowelizacji ustawy o IPN.

Na poziomie stanowym i lokalnym nie spotykam się z tym osobiście. Niedawno na zaproszenie kierownictwa senatu stanu byłem w Albany, stolicy stanu Nowy Jork. Odbyłem spotkania z senatorami, reprezentantami izby niższej, wicegubernatorem stanu i biznesmenami, którzy przebywali w stanowym Kapitolu. Rozmawiałem o potrzebie reformy edukacji historycznej. Oprócz potrzeby ukazania wkładu polskich patriotów, takich jak Kościuszko i Pułaski, w powstanie USA, zwracałem uwagę na pionierską rolę Polski w poinformowaniu świata o Holocauście. Tu „Raport Pileckiego” był absolutnie przełomowy.

Ktoś zwracał uwagę na ostatnie wydarzenia lub na kwestię ustawy?

Nie. Powiedziano mi za to, że są zainteresowani sprawą Pileckiego i że senat ma uprawnienia, by wpływać na ogólny zarys tematów nauczania w szkołach. Będziemy pracować nad tym na poziomie roboczym. Następnie przyjęto okolicznościową rezolucję upamiętniającą rocznicę Konstytucji 3 maja. Ani razu nie została poruszona sprawa ustawy. Pytano raczej o możliwości inwestycyjne w Polsce. To bardzo pozytywny znak, bo PKB stanu Nowy Jork jest trzy razy większe od PKB Polski, jest to czwarty co do populacji stan w USA i jedno z najważniejszych źródeł tzw. electoral college votes w wyborach prezydenckich.

Duże pole do popisu ma tu więc Polonia, która w Stanie Nowy Jork liczy 1,1 miliona osób. Czy nasi partnerzy mają tego świadomość?

Moi rozmówcy byli tym zaskoczeni. Zwrócili też uwagę na zbyt małą polityczną reprezentacje Amerykanów...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: