Wyższa Szkoła Zerwiskórstwa i Manipulacji

Felieton [Mucha na dziko]

Branża hodowców zwierząt na futra sięga po każdy argument, by przekonać, że ubój 10 mln zwierząt rocznie to rzecz godna kultywowania. Skórkarze straszyli już przejęciem ich biznesu przez lobby niemieckie, duńskie, rosyjskie i chińskie. Grzmieli, że obrońcy zwierząt chodzą na pasku utylizatorów, lewaków i Jarosława Kaczyńskiego (i odwrotnie, że sam prezes PiS jest manipulowany). Teraz do walki o skóry i futra zaprzęgnięto „świat nauki”. Na stronie Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego pojawił się „list otwarty do parlamentarzystów, podpisany przez 463 pracowników naukowych z 10 uczelni”. Naukowcy sprzeciwiają się planowanemu wprowadzeniu zakazu uboju zwierząt na futra. List był szeroko kolportowany przez część mediów, w tym przez lobbujące na rzecz skórkowców Radio Maryja i Telewizję Trwam. Przekonywano, że propozycja zakazu to „manipulacja emocjonalnymi argumentami obrońców praw zwierząt”. Co ciekawe, w liście naukowców pojawiają się wielokrotnie obalone (choćby przez
     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze