Falanga maszeruje pod dyktando Kremla. Podpalono węgierski ośrodek na Zakarpaciu

ŚWIAT [Prowokacja na Ukrainie]

Zatrzymanie przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego Polaków podejrzewanych o podpalenie budynku Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia w ukraińskim Użhorodzie może być ostatecznym dowodem na to, że w Polsce działają grupy dywersyjne, realizujące polecenia płynące wprost z Federacji Rosyjskiej. 4 lutego o godzinie 4.20 dwie osoby rzuciły w stronę budynku Towarzystwa Kultury Węgierskiej Zakarpacia butelkę z łatwopalną substancją, a następnie oddaliły się z miejsca zdarzenia. Na fasadzie budynku znaleziono także namalowaną swastykę – podali ukraińscy śledczy. O tym, że to „falangiści” stoją za podpaleniem budynku, również poinformowała grupa śledczych z Zakarpacia. Wskazali oni, iż odpowiedzialnymi są Adrian Marglewski z Krakowa i Tomasz Rafał Szymkowiak z Bydgoszczy. Ukraińscy śledczy podali, że zdarzenie zakwalifikowano jako mające na celu podsycanie wrogości na tle narodowościowym, rasowym lub religijnym, a także jako próbę umyślnego zniszczenia mienia w
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze