Egipt - Wojskowa dyktatura czy wybory?

Rządy wojskowych?

W perspektywie najbliższych miesięcy możliwe są dwa scenariusze wydarzeń: próba jak najdłuższego utrzymania się wojskowych u władzy i odwlekanie zmian lub spełnienie żądań ulicy i szybkie przeprowadzenie nowych wyborów. Początkowo komentatorzy poważnie brali pod uwagę pierwszą możliwość. Czołowe postacie w kierownictwie NRW to ludzie z pokolenia Mubaraka, osobiście przez niego nominowani. Jednakże próba utworzenia przez nich wojskowego reżimu wymagałaby wcześniejszej pacyfikacji nieuchronnych protestów, a więc przeprowadzenia prawdziwego zamachu stanu. Byłoby to ze strony generałów niezwykle ryzykowne posunięcie. Wiązałoby się z olbrzymim kosztem politycznym i prawdopodobnie międzynarodową izolacją. Konieczna byłaby też dyscyplina w resortach siłowych. Wydaje się, że tej obecnie brakuje. Po upadku Mubaraka rozprężeniu uległy oddziały policji, skompromitowane brutalnością wobec cywilów. Kilkakrotnie same wychodziły demonstrować na ulicach stolicy i innych miast. Generałom trudno będzie przywrócić wśród nich porządek, tym bardziej że między wojskiem a policją panuje tradycyjna rywalizacja.

Spekuluje się, że podziały rysują się także wśród samych wojskowych. Na ich czoło wysunął się obecnie minister obrony Mohamed Tantawi, przewodniczący NRW. W trakcie rewolucji zwrócił na siebie uwagę, gdy osobiście jeździł na plac Wyzwolenia w Kairze i nakłaniał protestujących do rozejścia się do domów. Wedle pogłosek miał poprzeć odstąpienie armii od Mubaraka w dniu jego dymisji.

Niejasna stała się natomiast sytuacja wiceprezydenta Omara Sulejmana, który odgrywał główną rolę w trakcie demonstracji. Powinien przejąć obowiązki Mubaraka. Mimo to z komunikatów wynika, że w praktyce nie pełni tej funkcji. Nie wiadomo, jaką pozycję ma w NRW, podobnie jak mało widoczny premier Ahmed Shafik. Sulejman, w przeciwieństwie do Tantawiego, miał do końca stać przy obalonym prezydencie. Uważa się, że obaj dowódcy są rywalami....
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: