Skalna forteca na końcu świata. Tam jest inaczej…

Gdzieniegdzie dostrzegam skalne szczeliny. Póki co z łatwością można je przeskoczyć. Gorzej, gdy ich szerokość osiąga ponad metr. Wówczas trzeba szukać ratunku. Tym okazuje się drewniany mostek, a właściwie jego malownicza imitacja. Umocowany na chybotliwych belkach z bambusa musi wytrzymać mój ciężar. Musi…

„Jedź do San Isidro” – rzekł Antonio, tajemniczo ściągając brwi, a po chwili zamyślenia powtórzył raz jeszcze: „Jedź do San Isidro, a nie pożałujesz. Tam jest inaczej. Zobaczysz”.
Chwilkę temu rozpocząłem z nim rozmowę o jego ojczyźnie. O Argentynie. O miejscach niedotkniętych falą komercji. Gdzie jeszcze można pobyć sam na sam z naturą. Gdzie nadal jest prawdziwie. Gdzie w lokalnym sklepiku pani ekspedientce na widok białych przybyszów z plecakami nie zaświecą się oczy. Gdzie będzie normalnie. Nie ma co ukrywać. Tego typu miejsc w Argentynie, jak i w całej Ameryce Południowej, jest mnóstwo. Sama ojczyzna Antoniego to prawie 3 mln km2. Jedna trzecia Europy. Problem w tym, żeby umieć te miejsca odnaleźć. A nie ma prostszej drogi niż zagajenie tutejszych.

„Tam jest inaczej. Zobaczysz”. Te słowa Antoniego z Buenos Aires przelatują mi w tej chwili przez kotłujące się w głowie myśli. Cały czas. Pasują do mojej sytuacji wprost idealnie. Oto przede mną szeroki na jakieś 100 metrów kanion. Strome, rdzawe ściany. Pośrodku meandrujący potok górski. I ani śladu ścieżki. Owszem, można tak iść i iść wzdłuż potoku. Prędzej czy później dojdziemy jednak do jednej ze ścian i wówczas pojawi się problem, co dalej. I faktycznie, pojawił się. Antonio wiedział, co mówi. „Tutaj jest inaczej”. Jednocześnie przekonuję się jednak o prawdziwości drugiego echa słów: tych na temat prawdziwości owego miejsca. W każdym innym poprowadzono by tutaj wygodny szlak dla turystów. Ustawiono by schodki, przerzucono most nad potokiem. Tu tego nie ma. Na szczęście.

Znajdujemy się w północno-zachodniej części Argentyny. 70 kilometrów od granicy...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: