Historia się nie skończyła

Teoria amerykańskiego myśliciela (japońskiego pochodzenia) Francisa Fukuyamy o końcu historii od kilkudziesięciu lat usypiała czujność Zachodu w sprawie globalnych zagrożeń militarnych. Jego zdaniem fascynacja liberalną demokracją miała wystarczyć do tego, by światowi przywódcy przestali używać najgroźniejszych środków, czyli wielkich wojen, do rywalizacji o prymat polityczny i gospodarczy. Chyba już pora pokazać, że nic z tego nie wyjdzie, a duże wojny wiszą na włosku. Obraz dostępny Fukuyamie...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: