Ciała pielęgniarki nie znaleziono. Zbrodnia przez kłótnię o dom?

Prokuratura oskarżyła Janusza G. o zabójstwo byłej żony, pielęgniarki z Jasła. Mężczyzna stanie przed sądem z zarzutem zbrodni, choć do dziś nie odnaleziono zwłok kobiety. A od jej zaginięcia minęły już ponad trzy lata.


Janusz G. jest osobą dość znaną w podkarpackim Jaśle, prowadzi własny biznes, jest szefem skupu złomu. Z kolei jego była żona Halina G. (młodsza o rok, w chwili zniknięcia miała 52 lata) cieszyła się ogromnym szacunkiem mieszkańców miasteczka – pracowała bowiem jako pielęgniarka na oddziale ratunkowym szpitala i bez problemu można by znaleźć dziesiątki osób, które były jej wdzięczne za troskliwą opiekę. Niestety, kobieta poświęcająca się dla innych w życiu zawodowym, nie miała lekko w tym prywatnym. Jej małżeństwo trudno było uznać za udane. W konsekwencji rozpadło się, ale Halina G. nie zaznała spokoju nawet po rozstaniu. Janusz G. nie dawał o sobie zapomnieć – tym bardziej że toczył się spór o majątek. Także o prawa do niegdyś wspólnego domu, stojącego na peryferiach Jasła. Przeciągającemu się procesowi towarzyszyły ogromne emocje.

Już wcześniej niewiele brakowało, aby doszło do tragedii. W furii mężczyzna zaatakował kobietę, raniąc ją nożem. Wtedy wykpił się łagodną karą. I pozostał na wolności. Wprawdzie Sąd Rejonowy w Jaśle w wyroku z 2012 r. orzekł zakaz zbliżania się napastnika do ofiary na odległość mniejszą niż 50 metrów, ale dzisiaj już wiemy, że na niewiele to się zdało.

Do dramatu doszło we wtorek późnym wieczorem 5 sierpnia 2014 r. Halina G. odpoczywała w domu. Niestety, samotnie. Dlatego nie ma żadnych świadków mogących powiedzieć, co się stało. A tamtego dnia kobieta zniknęła. Do dziś nie można dokładnie zrekonstruować wydarzeń, które rozegrały się w domu. Nikt nie zauważył żadnej osoby wchodzącej do środka ani też pielęgniarki opuszczającej swoją posesję. Jedno jest tylko pewne – od tamtej pory Halina G. nie dała znaku życia. Policja bardzo szybko dowiedziała się o jej...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: