Piszmy prawdę o himalaizmie zimowym

Dodano: 30/01/2018 - Nr 5 z 31 stycznia 2018

Felieton [Okoniem]

Gdy zamykaliśmy ten numer tygodnika, los dwuosobowej ekipy wspinającej się na Nanga Parbat nie był znany. Wszystko wskazywało jednak na to, że nie będzie dobrze. Francuska była wyczerpana, ale zeszła kilkaset metrów niżej – na tej wysokości to znacząco zwiększa szanse na przeżycie. Polak pozostał w strefie śmierci. Rzeczpospolita powinna iść na ratunek każdemu swemu obywatelowi, bez względu na to, gdzie dopadły go kłopoty. To sprawa bezdyskusyjna. Tak samo uznali premier Morawiecki i minister Czaputowicz – budżet państwa sfinansował przelot helikopterów, placówka dyplomatyczna koordynowała akcję. Niezwykle heroicznie zareagowali himalaiści z bazy spod K2. Ruszyli na pomoc w najsilniejszym możliwym składzie, choć proces ich aklimatyzacji nie dobiegł jeszcze końca. Mimo grozy sytuacji, wzruszenia związanego ze wspaniałą postawą naszych ratowników, nie można popaść w szaleństwo i czynić z zimowego himalaizmu bohaterstwa. Nie, to nie jest bohaterstwo, to – przepraszam –
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze