Co ma wisieć, nie utonie

Dodano: 23/01/2018 - Nr 4 z 24 stycznia 2018

OPINIE [TO BUDŻET SOLIDARNOŚCIOWY]

Opozycja odetchnęła z ulgą – parlament uchwalił budżet na rok 2018. A tak się bali – widać to było w tekstach wielu publicystów i przebąkiwano o tym na korytarzach sejmowych. Bo jak nie będzie w terminie ustawy budżetowej, to mogą być wcześniejsze wybory – i co wtedy? Z rozbawieniem czytałam o obawach, że PiS może mieć taki plan, by nie uchwalić budżetu i doprowadzić do wcześniejszych wyborów, które, rzecz jasna, w opinii dziennikarzy i ekspertów postkomuny musiałyby oznaczać katastrofę dla tego obozu. Kataklizm, nie ma co zbierać, to już byłby koniec – taki to był ton. Ta wiara w siłę opozycji uderzająca z łamów „Gazety Wyborczej” i podobnych jej tytułów była i zabawna, i krzepiąca zarazem. Przyznali oni w tych swoich strachach, że nie ma obecnie żadnej siły na scenie politycznej zdolnej rywalizować z obozem Zjednoczonej Prawicy, ale też że bezmiar niekompetencji i utrata wiarygodności partii opozycyjnych są katastrofalne. Faktycznie, nie ma co zbierać. A przecież
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze