Epitafium mściciela. Beletrystyka na piątkę

KULTURA [RECENZJA]

Łysiak potrafi „łotrzykowską” prozę zamienić w arcydzieło, miejscami w prozę pisaną poezją. Taka właśnie jest jego najnowsza powieść pt. „Żołnierz”. Celem tytułowego żołnierza, byłego legionisty, jest zemsta. Przedstawia się kumplowi jako Paul, „bo brzmi jak »Pole«. Całą rodziną wyjechaliśmy z Polski na Zachód, gdy miałem kilkanaście lat”. Paul spowiada się na początku 17. rozdziału: „Dawniej wystrzegałem się okrucieństwa, a teraz zacząłem go pragnąć niczym uśmierzającego złość i ból narkotyku”. Bandyci z albańskiego gangu, chcąc sprzątnąć innego gangstera – „Hiszpana”, zastrzelili jego ochroniarza Huberta, a prywatnie brata ekslegionisty. Na drodze prowadzącej do zemsty na Albańczykach w paradę wchodzą byłemu żołnierzowi Legii Cudzoziemskiej inni, których Paul pozbawia życia na różne sposoby: brzytwą, kulą karabinową, siłą mięśni, wyrzutnią granatów. Niestety, droga Paula jest wyjątkowo krótka – to tylko 250 stron, 40 rozdziałów, które można przeczytać w kilka godzin
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze