Facebook opuszcza flagę

Społecznościowy gigant Facebook wycofał się ze swojego pomysłu na oznaczanie wiadomości jako fałszywe. Spece z korporacji stwierdzili, że takie rozwiązanie przynosi skutek odwrotny do zakładanego.


W założeniach wszystko wyglądało obiecująco. Facebook chciał informować użytkowników, kiedy zachodziło prawdopodobieństwo, że wiadomość (link, zdjęcie, tekst), którą użytkownicy zamieszczali w serwisie, jest fałszywa. Obok takiego „newsa” miała pokazywać się flaga z informacją „disputed” (dyskusyjny/wątpliwy). Okazało się jednak, że to, co sprawdzało się w wypadku informacji całkowicie nieprawdziwych (np. „ziemia jest płaska”), nie przechodziło już przy okazji opinii wyrażanych przez użytkowników. Każdy ma wszak prawo do subiektywnego zdania, choćby na tematy polityczne czy społeczne. Dlatego część komentatorów i użytkowników zakwestionowała taki sposób „stygmatyzowania” ich opinii, uznając go za naruszenie prawa do swobody wypowiedzi i prób narzucania „jedynie słusznej wizji rzeczywistości”. To jednak wcale nie oznacza, że gigant z Krzemowej Doliny ma zamiar odpuścić krucjatę przeciwko fake newsom. Jak czytamy w jednym z branżowych serwisów: „Nie chcąc pozostawiać użytkownika sam na sam z taką informacją, Facebook będzie wykorzystywać istniejący mechanizm »Related articles«, umożliwiający dołączenie do niej uzupełniającego materiału będącego swego rodzaju polemiką czy jak kto woli sprostowaniem”. Niezależnie od tego Facebook musi poradzić sobie z problemem fake newsów. Tymczasem jako hegemon wśród mediów społecznościowych wciąż nie chce być uznawany za medium podobne choćby do portali informacyjnych i poddać się regulacjom obowiązującym prasę. Jednocześnie liczba użytkowników odwiedzających serwis przekracza obecnie 2 mld osób miesięcznie. Przekłada się to na zyski. W III kwartale 2017 r. przychody serwisu wyniosły ponad 10,3 mld dolarów, a zysk netto do 4,7 mld.

Grupa studentów z Uniwersytetu Yale stworzyła wtyczkę do...
[pozostało do przeczytania 17% tekstu]
Dostęp do artykułów: