Zbrodnia bez kary

„Intelligentaktion” ginie często w cieniu Shoahu, stanowi jednak element tej samej ludobójczej strategii. Zanim jeszcze rozpoczyna się „Ostateczne rozwiązanie”, powstają dyrektywy unicestwienia narodu polskiego poprzez likwidację elity przywódczej i sprowadzenie reszty do poziomu roboczego bydła. Program ten realizowany jest przez cały okres okupacji, ma jednak swoje spektakularne momenty.

Niejako próbą generalną jest aresztowanie 6 listopada 1939 r. 183 profesorów krakowskich (Sonderaktion Krakau) zgromadzonych pod pozorem wysłuchania referatu SS-mana Bruno Mullera, z których większość trafiła do obozów koncentracyjnych. Liczne kłopoty, interwencje i protesty na Zachodzie skłoniły hitlerowców, aby kolejne akcje ograniczać do natychmiastowych egzekucji.

Tak stało się we Lwowie, opuszczonym przez Sowietów (zdążyli jeszcze wymordować tysiące więźniów politycznych). Po krótkim okresie bezkrólewia, kiedy miejscowi nacjonaliści dokonywali pogromów ludności żydowskiej, przybyły oddziały specjalne (Sonderkommandos). W nocy z 3 na
5 lipca 1941 r. aresztowano kilkudziesięciu profesorów, często światowej sławy, niekiedy razem z członkami rodzin, których (w sumie 42 osoby) stracono o świcie. Wśród nich zginął aresztowany razem ze znajomymi Tadeusz Boy-Żeleński. Ocalał jedynie profesor Groer, zapewne ze względu na studia w Niemczech i żonę Angielkę. 26 lipca zamordowano prof. Kazimierza Bartla, kilkakrotnego premiera Rzeczypospolitej. Po latach zbrodniarze będą uzasadniać egzekucje odwetem za wcześniejsze zbrodnie sowieckie.

Schenk z niezwykłą dbałością odtwarza przebieg zdarzeń, cytuje zeznania świadków, rysując przerażający klimat tamtych dni. Następnie zajmuje się przebiegiem dalszych zbrodni, tym razem kierowanych głównie przeciwko Żydom. Zginie ich 98 proc. Następnie autor idzie tropem winowajców zbrodni – jak wiadomo, Hitler i Himmler popełnili samobójstwo, a Hansa Franka powieszono w Norymberdze. Dowódca oddziału operacyjnego...
[pozostało do przeczytania 28% tekstu]
Dostęp do artykułów: