Markę kraju tworzą silne marki firmowe. Polscy czempioni na tle europejskiej konkurencji – wpływ innowacyjności na rozwój

Gospodarka [Kongres 590]

Małe firmy mają stawać się większymi, a gdy osiągną pełnię swoich możliwości i staną się największymi polskimi czempionami, ruszą podbijać światowe rynki. To piękna wizja, której realizacja nie będzie możliwa bez wsparcia państwa – zgodzili się uczestnicy debaty „Gazety Polskiej”, zorganizowanej podczas Kongresu 590 w Jasionce. – Bez dużych firm nie będą się rozwijały firmy małe i średnie. Z kolei bez tych mniejszych, bardziej elastycznych przedsiębiorstw nie będą dobrze funkcjonowali duzi gracze. Tu potrzebna jest synergia – powiedział Jerzy Kwieciński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju. W Polsce jak na razie nie udało się stworzyć wielu marek, które stały się wielkimi firmami czempionami. – W zależności od przyjętych kryteriów mówimy o 4 do 10 firmach. A czempioni są potrzebni w każdej gospodarce. Trudno budować markę kraju, kiedy nie można pochwalić się sukcesami czempionów – uważa wiceminister. Jak na razie niewiele polskich firm i marek jest rozpoznawalnych
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze