Duma i honor generała. Po pogrzebie gen. Andrzeja Błasika

Generał Andrzej Błasik był po śmierci obwiniany za katastrofę smoleńską.  Winę usiłowano zrzucić na człowieka, który swoją służbę i życie poświęcił Polsce. Dziś już wiadomo, że była to rosyjska operacja, która miała na celu krycie prawdziwych sprawców smoleńskiej tragedii.

W piątek, 10 listopada 2017 r., na Powązkach Wojskowych odbył się ponowny pogrzeb gen. Andrzeja Błasika. Podczas ceremonii byli obecni m.in.  premier Beata Szydło, szef MON Antoni Macierewicz, wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki oraz Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
– Żegnamy go dzisiaj w tak szczególny sposób także dlatego, że stał się symbolem bohaterstwa lotnika, który wytrwał ze swoim prezydentem do samego końca, który swojego prezydenta bronił do samego końca. Aż do zderzenia z ziemią, gdy samolot rozpadając się w powietrzu, uderzył w błoto smoleńskie – mówił Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej. – Przesłaniem, tym, co czynił do ostatnich sekund, sprawił, że rozbiły się fale nienawiści, które próbowały zniszczyć polską armię, zniesławić polskich żołnierzy, które próbowały majestat Rzeczypospolitej porwać w strzępy. Dzisiaj, po latach, już mamy dostęp do dokumentów pozwalających zobaczyć, jaki był mechanizm tego nieprawdopodobnego kłamstwa, tej nieprawdopodobnej próby oczernienia jego, jego ukochanego lotnictwa i całej polskiej armii – zaznaczył minister Macierewicz.

Rosyjska operacja
„Pijany polski generał” – taki właśnie przekaz poszedł w świat po konferencji prasowej Tatiany Anodiny, szefowej MAK, która stała na czele rosyjskiego zespołu zajmującego się „wyjaśnianiem” smoleńskiej katastrofy. W rzeczywistości działania MAK sprowadzały się do szukania winnych wśród pasażerów i załogi Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. na smoleńskim lotnisku. 12 stycznia 2011 r. odbyła się słynna konferencja prasowa, na której Anodina ogłosiła ustalenia komisji MAK. Rosyjską narrację...
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: