Wezwał policję, bo zabił żonę. Z salonów trafił do aresztu

To okrutna zbrodnia – mąż zadał żonie kilkanaście ciosów nożem. Po zabójstwie wyszło na jaw, że w ich domu dochodziło do przemocy już wcześniej. Kim jest oprawca? Dziennikarz, dawny rzecznik znanego klubu piłkarskiego. I człowiek z problemami – rzekomo przez hazard.

Niepozorne osiedle Jazy w podkrakowskich Niepołomicach – podobne do setek innych w całym kraju. Zazwyczaj jest tam bardzo spokojnie, rzadko dochodzi do zdarzeń skutkujących interwencją stróżów prawa, a tym bardziej poważnych przestępstw. Tymczasem w jednym z domów na peryferiach miasteczka rozegrała się niedawno ogromna tragedia. Dramat z ostatniego dnia października tego roku wstrząsnął mieszkańcami osiedla.

Informacje o jego okolicznościach początkowo były lakoniczne. Wiadomo było, że we wtorkowy poranek (w przeddzień Wszystkich Świętych), około godziny 10, policjanci z miejscowego komisariatu otrzymali przerażające zgłoszenie. – Zadzwonił Paweł W., informując, że właśnie zabił swoją żonę – ujawnił prokurator Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Mundurowi pojechali pod podany adres i rzeczywiście znaleźli w mieszkaniu ciało 30-letniej Pauli, małżonki Pawła W., czyli mężczyzny, który powiadomił służby. On sam także był na miejscu, czekał na przyjazd radiowozu, nie próbował uciekać. Od razu potwierdził, że zabił! Poza tym już powierzchowne oględziny zwłok kobiety nie pozostawiały wątpliwości – w Jazach doszło do brutalnej zbrodni. – Na ciele ujawniono ślady w postaci ran kłutych i ciętych. Zabezpieczono noże – podkreśla prokurator Hnatko.

Znajomi Pawła i Pauli, gdy dowiedzieli się o tragedii, natychmiast pytali: „A co z dziećmi?”. Ofiara i zabójca byli bowiem rodzicami dwójki dziewczynek. Na szczęście, nic złego im się nie stało. Starsza (9-letnia) w czasie tragedii przebywała w szkole i nie była świadkiem drastycznych scen, a jej malutka siostrzyczka (mająca zaledwie kilka miesięcy) spała, gdy w pokoju obok ojciec mordował matkę....
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: