Rewitalizacja świętego gaju. Ekologiczno-funeralny biznes

Stare cmentarze mają swój charakterystyczny klimat. Oprócz efektownych, w wielu przypadkach rzeźbionych jak dzieła sztuki nagrobków, pejzażu wszystkich tych nekropolii dopełniają wiekowe, często liczące setki lat drzewa. A może zrezygnować z zaklętej w kamieniu pamięci?

Ich motyw przewija się w wielu kulturach. Pojawiają się w starożytnym Rzymie i Grecji. Zakładali je zarówno Celtowie, jak i Germanie. Do dzisiaj zachowały się w starożytnych religiach, m.in. w Indiach. Święte gaje, bo o nich mowa, były jednak różne. Część z nich tworzono w wyjątkowych miejscach, gdzie mieli mieszkać bogowie. Inne zakładano, aby uchronić dane obszary. A dla Indian Lakota święte miejsca miały stanowić punkt orientacyjny w terenie. Wiele z takich świętych gajów, w tym te tworzone przez prastarych Słowian, w zamyśle miało być miejscami kontaktowymi z bogami. Niestety, na terenach Polski praktycznie żadne z nich nie przetrwały. Zostały zniszczone w miarę rozwoju chrześcijaństwa. Podobny los spotkał naturalne sanktuaria praktycznie w całej Europie. Wyjątkiem jest Estonia, gdzie jeszcze w XIX wieku wierni odwiedzali święte gaje. Dziś w tym niewielkim kraju jest nadal około 2,5 tys. naturalnych sanktuariów, z czego największe miało powierzchnię około 100 hektarów. Mimo że przez setki lat myśleliśmy, że sfery sacrum i przyrody na zawsze się rozłączyły, w Europie widzimy tendencję dokładnie odwrotną. W myśl tej koncepcji u naszych zachodnich sąsiadów powstają teraz lasy cmentarne.

Tysiące euro
W 2000 r. w Niemczech zgodzono się na nową formę pochówku. Od tamtej pory lasy cmentarne znacznie się rozwinęły. Już dziś firma FriedWald ma 57 takich miejsc w całym kraju, gdzie spoczywa już blisko 100 tys. osób, a w sumie w całych Niemczech jest ich dziś ponad 100, co tylko potwierdza, że może to być całkiem dobrze funkcjonujący biznes. Na czym on polega? Otóż na tym, że pochówku osoby zmarłej dokonuje się pod wybranym przez rodzinę lub...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: