Zwyciężyć dla Polski

W miniony weekend odbył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Z całego kraju zjechali przedstawiciele lokalnej społeczności, którym na sercu leży dobro naszego kraju. Jednym z głównych wątków zjazdu były zbliżające się wybory samorządowe. Z obrazu, który się wyłania z relacji klubowiczów, wynika, że Prawo i Sprawiedliwość jest tak bardzo zadowolone ze swoich struktur, że nie potrzebuje ich rozszerzać.

Lokalni bonzowie są również przekonani, że nic nie muszą robić, bo przecież badania opinii publicznej wskazują, że partia ma 47 proc. poparcia. Byli już politycy, którzy na pięć miesięcy przed wyborami mieli nawet 72 proc. poparcia, a w dniu elekcji przeżywali gorzki zawód. Coś mi mówi, że struktury PiS ponownie są na dobrej drodze, aby oszukać same siebie. Będzie znów jak u hiszpańskiej drużyny narodowej piłki nożnej, która w latach 90. mawiała po turniejach: graliśmy jak nigdy, przegraliśmy jak zawsze. Tymczasem, już w tej chwili PiS powinien angażować jak najwięcej ludzi do pilnowania wyborów i wyłapywać aktywne społecznie perełki w celu oferowania im miejsc na listach. Polska się nie zmieni do końca, jeżeli postkomuna będzie miała nadal swoje przyczółki w samorządach. PSL wciąż pozostanie silny, jeżeli będzie kontrolować wydawanie środków unijnych w urzędach marszałkowskich. PO przyczai się jak bakcyl dżumy w wielkich ośrodkach miejskich, które stały się dzisiaj siedliskiem patologii. Nigdy nie będzie normalnie w kraju, jeśli nie wyślemy na emeryturę prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, marszałka Adama Struzika, prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza i wielu innych mu podobnych. Dlatego jeszcze raz prawica powinna zacząć działać ponad własnymi ambicjami i często je poświęcić. Jak zwykle dla Polski.


 
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: