Boże, chroń Amerykę

Dodano: 14/02/2012 - Nr 7 z 15 lutego 2012

Na szczęście Tom Clancy od czasu swego debiutanckiego „Polowania na Czerwony Październik” nie zaraził się nagminną aberracją. Bohaterem kolejnych książek był Jack Ryan, agent CIA, który został prezydentem USA (co wyraźnie nawiązywało do kariery Busha ojca) i w swoich działaniach kierował się interesem narodowym, a nie lewackim dyrdymałami. W najnowszej powieści „Poszukiwany żywy lub martwy” postać starego Ryana jest głównie tłem dla jego syna, który idzie w ślady ojca, broniąc Ameryki na granicy prawa, a nawet poza nią. O czym Jack Ryan dowie się poniewczasie, stając w szranki nowej kampanii prezydenckiej. A sytuacja jest bardzo niebezpieczna, Stanami Zjednoczonymi rządzi niejaki Ed Kealty, ulubieniec „postępowych” elit, zwolennik socjalnych eksperymentów i praktycznego rozbrojenia Ameryki, zapatrzony głównie w sondażowe słupki. Służby zostały rozmontowane, a w obliczu poważnego zagrożenia – większego niż 11 września – które uosabia siatka tajemniczego terrorysty o pseudonimie Emir,
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze