MON na wojnie z fake news

Ministerstwo Obrony Narodowej dementuje informacje, jakoby wiceszefowie resortu utrzymywali kontakty z Rosjanami. Poinformowano o tym na portalu społecznościowym Twitter.

Resort obrony odniósł się do słów generała Waldemara Skrzypczaka. W wywiadzie dla portalu Wiadomo.co ten były dowódca wojsk lądowych zarzucił obecnemu szefostwu MON, że zorganizowało konferencję, na którą zaproszono ekspertów z Rosji. Skrzypczak stwierdził, że wizytę „gości z Rosji” miało zablokować Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a konkretnie generał Jarosław Kraszewski, który jest wojskowym doradcą prezydenta RP Andrzeja Dudy.
– Mówi się przecież o tym, że minister Tomasz Szatkowski czy jego NCSS, czyli Narodowe Centrum Studiów Strategicznych, albo minister Bartosz Kownacki kontaktowali się w Rosji z różnego rodzaju nacjonalistami rosyjskimi, zapraszali ich nawet na konferencje – miał powiedzieć Skrzypczak.
Biuro prasowe MON oświadczyło tymczasem, że „wiceministrowie Bartosz Kownacki i Tomasz Szatkowski nie utrzymywali i nie utrzymują żadnych kontaktów z jakimikolwiek rosyjskimi politykami, działaczami społecznymi lub organizacjami prorosyjskimi”.
W odpowiedzi na zarzuty, resort stwierdza: „Nie jest prawdą, jakoby >rosyjscy nacjonaliści< lub jacykolwiek inni obywatele Federacji Rosyjskiej byli zapraszani – zarówno w charakterze gości, jak i prelegentów – na jakiekolwiek wydarzenia organizowane przez obecne kierownictwo MON”.
To nie pierwszy raz, kiedy wokół działalności MON pod kierownictwem Antoniego Macierewicza pojawiają się informacje mające przedstawić resort w złym świetle. W lipcu ministerstwo poinformowało o wystąpieniu na drogę sądową w związku z nieprawdziwymi informacjami rozpowszechnianymi przez byłego ambasadora RP w USA Ryszarda Schnepfa. Resort zarzuca dyplomacie rozpowiadanie kłamstw na temat Wojsk Obrony Terytorialnej, jakoby te składały się „głównie z aktywistów rekrutowanych z nacjonalistycznych organizacji...
[pozostało do przeczytania 31% tekstu]
Dostęp do artykułów: