Róża Thun von Hände hoch. Zaciekła Euroentuzjastka

„Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam” – napisał kiedyś irlandzki poeta, prozaik i dramatopisarz Oscar Wilde. Zapewne kreśląc te słowa, autor nie zdawał sobie sprawy, że natchną one przyszłe pokolenia, które będą badać i zaczytywać się w jego dziełach.

Róża Thun to jedna z osób skutecznie wypełniających lukę, która powstała po wyrzuceniu z Platformy Obywatelskiej Stefana Niesiołowskiego. Europosłanka często udziela się w mediach i nie szczędzi razów swoim politycznym oponentom. To o działaczach ONR powie per „ogolone łby”, to na wieść o wypadku premier Beaty Szydło popadnie w ekstazę, a gdy szefowa rządu leży poturbowana w szpitalu, zasugeruje na Twitterze: „Zaczyna się. To był zamach! Komisja Śledcza? #PBScudownieuratowana. Kapliczka na drzewie? Dziękczynne miesięcznice? I oczywiście zdrowia życzę!”. Świetnie sprawdza się, gdy trzeba deprecjonować sukcesy ekipy rządzącej. O pierwszym w historii zaproszeniu na szczyt G-20 Thun orzekła, że to nic nadzwyczajnego, bo „zawsze byliśmy zapraszani”. Każdą swoją obelgę okrasza zazwyczaj szerokim uśmiechem.
Jednak ten etap chyba się skończył. W programie „Bez Retuszu” w TVP Info nerwy nie wytrzymały. „Jak widzę plakaty (…), na których nie tylko jest napisane po angielsku, że Niemcy wymordowali miliony Polaków i mają płacić, dzisiaj widziałam taką czcionką, jak brama wjazdu do Auschwitz, jest napisane i ta grafika wygląda, jakby to był właśnie ten napis nad bramą nad Auschwitz (…). I tam jest napisane »Reparationen machen frei«. To ewidentnie znaczy, że mamy w Polsce grupę ludzi, która marzy, żeby zrobić kolejne Auschwitz, tym razem Niemcom” – powiedziała.
Na to zareagował Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”. – To jest takie klasyczne oszołomstwo, taki poziom wariactwa, do którego nas wprowadza PO. (…) – powiedział. – To, co państwo wyprawiają, to jest przykład kompleksów ludzi, którzy są wyzbyci jakiegokolwiek interesu narodowego. Pani się...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: