Bohater za życia. Symbol po śmierci

Historia [Powstanie Warszawskie]

Ppłk Jan Mazurkiewicz „Radosław” powiedział, że był to najzdolniejszy dowódca kompanii spośród mu znanych. Pozostał najmłodszym kapitanem w AK. Wywarł piętno na rówieśnikach, którymi dowodził. Nieprzeciętny, niezwykły człowiek, bohater i wzór dla wielu młodych ludzi – Andrzej Romocki „Morro”. Przyszedł na świat 16 kwietnia 1923 r. w Warszawie, w rodzinie z patriotycznymi tradycjami. Romoccy od trzech pokoleń bili się o niepodległość Rzeczypospolitej. Jego ojciec, Paweł był kawalerem Orderu Virtuti Militari, w latach 1926-1928 posłem na Sejm II RP oraz dyrektorem naczelnym Polskiego Przemysłu Górniczo-Hutniczego. Zinął w 1940 r. w tragicznym wypadku samochodowym, potrącony przez pijanego Niemca.Od jutra wchodzę na całego „Morro” wraz ze swoim bratem Janem Romockim „Bonawenturą” od początku zdradzał zainteresowanie konspiracyjnymi działaniami na terenie okupowanej Warszawy. Początkowo była to przynależność do organizacji samokształceniowej PET. W tym
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze