KTO SIĘ BOI VIKTORA ORBÁNA?

Reformy, jakich dokonał przywódca Fideszu, wywołują wściekłość rodzimych postkomunistów, a właściwie komunistów, którzy swoimi rządami doprowadzili ten kraj do ruiny. Ale Bruksela, która tak krytykowała socjalistycznego premiera Ferenca Gyurcsány'ego, jakoś zapomniała o łajdactwach jego i jego ekipy. W 2006 r. „Le Monde” opublikował wypowiedź tego premiera, nagraną przez dziennikarzy: „Węgry są spisane na straty. Przez cztery lata nie zrobiliśmy nic. Absolutnie nic. Ostatnie półtora roku czy...
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: