Oszust wynajął włamywacza. Zlecenie na spalenie... akt

Kryminalni [Podpalacz na zamówienie]

To była akcja niczym z opowieści o gangu Olsena. Mariusz W. ścigany za przekręty gospodarcze, wynajął innego przestępcę, aby włamał się do budynku komendy i spalił dokumenty. Oczywiście wpadli! Strażacy z Leszna odebrali w nocy 11 października 2014 r. pozornie banalne wezwanie – z okna budynku przy ul. Korcza wydobywał się gęsty dym, ale okazało się ono początkiem kuriozalnej historii kryminalnej. Niedawno zapadł wyrok (w ramce szczegóły), niby po jak najbardziej poważnym procesie, a kary orzeczono dość surowe, to stróże prawa do dziś z niedowierzaniem wspominają wydarzenia sprzed niespełna trzech lat. Pożar wybuchł w pomieszczeniach należących do policji – nie w głównym gmachu tamtejszej komendy, ale podnajmowanych w budynku, w którym na parterze działała przychodnia lekarska.
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze