Pałac za pięć tysięcy miesięcznie. Tak gospodaruje Hanna Gronkiewicz-Waltz

Dodano: 18/07/2017 - Nr 29 z 19 lipca 2017

KRAJ [Warszawa, niegospodarność, reprywatyzacja]

Dawny Bank Landaua, secesyjny pałac i jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Położony w centrum Warszawy, zaledwie rzut beretem od placu Bankowego i miejskiego ratusza Gmach Domu Bankowego Wilhelma Landaua – budynek przy ul. Senatorskiej 38 to jeden z najlepiej zachowanych stołecznych obiektów w stylu secesyjnym. Gmach zaprojektowany przez Stanisława Grochowicza i Gustawa Landaua-Gutentegera, został wzniesiony w latach 1904–1906. Przez lata budynek pozostawał w gestii Ministerstwa Edukacji Narodowej, które do 2009 r. wynajmowało go Instytutowi Francuskiemu. „Gazeta Polska” ustaliła, że w ostatnich miesiącach 2009 r. za wynajem obiektu MEN otrzymywało ponad 100 tys. zł miesięcznie. Według doniesień medialnych po przeprowadzce IF na ul. Bracką, MEN
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze