Wind of change 2017

Felieton [Mucha na dziko]

Do Polski wielkimi krokami zbliża się prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Oczywiście wywołuje to wśród opozycyjnych polityków i w sprzyjających im mediach histerię. No, bo jak to – prezydent USA nie dość, że przybywa do „izolowanego na całym świecie” kraiku „na peryferiach Europy”, to jeszcze ma zamiar prawdopodobnie postawić swoją pieczęć pod projektem Trójmorza – idée fixe prezydenta Andrzeja Dudy. Wszystko odbędzie się przed szczytem G20, na który Trump pojedzie wprost z Warszawy, zapewne bogatszy o stanowisko krajów naszego regionu. Jak przekonują służby prasowe Białego Domu, ma w Polsce wygłosić „ważne oświadczenie”. Sądząc po miejscu, w którym ma to się stać, raczej rzeczywiście nie sprowadzi swojej wizyty do kurtuazyjnych szejkhendów. Amerykański prezydent przemówi „urbi et orbi” pod pomnikiem Powstania Warszawskiego na stołecznym placu Krasińskich. To symbol, jednak wiele mówiący. Doceniony zostanie heroizm miasta, nasza historia, ale i kierunek, w
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze