Lustro dla Francuzów

Felieton [Myśli nienowe]

Najwyraźniej coś odbija francuskiej głowie państwa. Być może takie efekty przynosi zbyt dużo francuskiego szampana, zbyt wiele żabich udek, sera pleśniowego i śpiewania Marsylianki na święto okrutnej Rewolucji Francuskiej. Robi się mieszanka wybuchowa i mąci umysł Macrona. Szkoda, że monsieur le président upomina w skandaliczny sposób Polskę i Węgry, sam zaś ma najwyraźniej kłopoty z pamiętaniem historii własnego kraju. Można by mu przypomnieć choćby, w jaki sposób jego rodacy wcielali w życie ideały Wielkiej Rewolucji. Choć słowa „w życie” nie do końca tu pasują. Lepiej by było – „wcielali w śmierć”, zgodnie z pełnym, acz wymazywanym pracowicie ze świadomości hasłem „Wolność, Równość, Braterstwo lub Śmierć!”. To w trakcie tej rewolucji uczono mieszkańców Wandei, w jaki sposób należy asymilować nowe wartości i jak się wzbogacać kulturowo – robiono to za pomocą wideł wbijanych w brzuch i pochodni wrzucanej na wypełnione rodzinami kościoły. Pan prezydent pewnie nie
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze