Wybory razy trzy w 3 dni

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

Felieton [Widziane z Brukseli]

„Wyborów ci u nas dostatek” ‒ można by strawestować słowa Władysława Jagiełły z „Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza po tym, gdy miłujący pokój nasi zachodni sąsiedzi przesłali mu dwa miecze, aby zachęcić do walki pod Tannenbergiem, czyli pod Grunwaldem. W rzeczy samej na Starym Kontynencie w odstępie trzech (sic!) dni odbyły się wybory w trzech państwach. Powszechnie zauważone i komentowane były wybory po obu stronach Kanału zwanego przez Francuzów i resztę Europejczyków La Manche, a przez Brytyjczyków – Kanałem Angielskim. Prawie niezauważone odbyły się natomiast wybory w najmłodszym europejskim państwie (choć nieuznawanym przez kilka krajów członkowskich UE), czyli Kosowie. Zacznijmy od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, bo to oficjalna nazwa państwa, na które w Polsce mówi się w skrócie Wielka Brytania, a na Wyspach po prostu Zjednoczone Królestwo. Rzecz w tym, że po Brexicie sprzed roku Wielka Brytania stała się jakby trochę mniej wielka
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze