„Nikt za nas tego nie zrobi…"

Muzyka jako język uniwersalny
O promowaniu polskiej kultury za granicą i muzyce Fryderyka Chopina z Adamem Żukiewiczem, chopinologiem i światowej klasy pianistą rozmawia Magdalena Piejko.



Koncertujesz obecnie w Europie, na stałe mieszkasz w Colorado, grywasz w największych salach koncertowych świata, promując m.in. polską muzykę klasyczną. Co z Twojej perspektywy w tej kwestii jest jeszcze do zrobienia ?
Nie ma chyba miejsca na świecie, gdzie nie znano by Chopina. Poznałem wiele instytucji, które zajmują się upowszechnianiem jego muzyki. Podejrzewam, że w Azji jest ich najwięcej. Niedawno uzmysłowiłem sobie, że w Chinach jest ponad 30 milionów pianistów. Oni wszyscy grają Chopina! W Polsce niestety, jeżeli chodzi o popularyzowanie muzyki Chopina, nic się przez ostatnie 20 lat praktycznie nie działo. Teraz dopiero, dzięki m.in. działalności Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina w Warszawie, to się zmienia.
Jak myślisz, dlaczego dopiero teraz?
Trudno powiedzieć. Wiem, że bardzo potrzebujemy organizacji, która zajmowałaby się promowaniem nie tylko utworów Fryderyka Chopina, ale także muzyki polskiej, nie mówiąc o propagowaniu polskiej kultury w ogóle. Powinniśmy brać przykład z ośrodków takich jak Instytut Goethego czy hiszpański Instytut Cervantesa. To są instytucje, które mają określoną, bardzo wyraźną wizję tego, co i jak mogą upowszechniać. Tego nam w Polsce wciąż jeszcze brakuje. Zbyt mało mówi się m.in. o Karolu Szymanowskim, mimo że jest to nasz największy kompozytor XX w. Nie dbamy o promocje dorobku naszych genialnych kompozytorów filmowych, takich jak choćby Wojciech Kilar. W tym zakresie powinniśmy się uczyć od Amerykanów. Oni mają bardzo dobry i efektywny system wspierania i reklamowania swojej kultury.
Na czym on polega?
Przede wszystkim na kreatywnym podejściu do publiczności i koncertów. W USA odchodzi się od tradycyjnych scenerii sal...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: