Bitwa o handel. Machina represji, która zabiła prywatną inicjatywę

Historia [Gospodarka socjalistyczna]

„Kłamstwo, bezczelne kłamstwo, Manifest Lipcowy” – można by sparafrazować powiedzenie Marka Twaina. Bardziej zakłamanym dokumentem była chyba tylko konstytucja Związku Sowieckiego. Wśród wielu pięknych i pustych deklaracji Manifestu Lipcowego znalazła się i ta o wsparciu powstającego komunistycznego państwa dla prywatnej inicjatywy gospodarczej: „Zniesione zostaną niemieckie znienawidzone zakazy, krępujące działalność gospodarczą, obrót handlowy między wsią i miastem. Państwo popierać będzie szeroki rozwój spółdzielczości. Inicjatywa prywatna, wzmagająca tętno życia gospodarczego, również znajdzie poparcie państwa. Zapewnienie normalnej aprowizacji będzie jedną z podstawowych trosk”. Tęsknota za życiem normalnym W pierwszym okresie formowania się przyszłej Polski Ludowej komuniści koncentrowali wysiłki na walce ze zbrojnym podziemiem niepodległościowym i na rozbijaniu koncesjonowanej opozycji politycznej. Obejmująca władzę, dzięki bagnetom sowieckiego okupanta, lecz
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze