Róża wyrwana z kontekstu

Dodano: 16/05/2017 - Nr 20 z 17 maja 2017

Felieton [Myśli nienowe]

Słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane w trakcie obchodów miesięcznicy tragedii smoleńskiej podchwyciły salonowe media i natychmiast obłożyły olbrzymią dawką hejtu i rechotu. Jednak słowa te zostały całkowicie wyjęte z kontekstu. Zdanie „te białe róże, które tam widać, to właśnie symbol nienawiści i głupoty, skrajnej głupoty i skrajnej nienawiści” – odnosiło się do zaistniałych wydarzeń, kiedy ludzie z białymi różami wtargnęli w przestrzeń modlitwy i refleksji, przynosząc groźby, nienawiść, a nawet agresję fizyczną – uderzenie w twarz Adama Borowskiego. Odcięcie tego kontekstu i cytowanie samego zdania jako zabawnego quasi lapsusu językowego to po prostu zwykła nieuczciwość. I to wykonywana w stosunku do premiera Kaczyńskiego po raz kolejny. Dość wspomnieć sprawę „gorszego sortu” Polaków. Tu także słowa szefa PiS wyjęto z kontekstu, budując na tym cały gmach oskarżeń i konstruując fałszywy obraz lidera partii rządzącej, jako tego, który niby to uważa wszystkich
     
56%
pozostało do przeczytania: 44%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze