Nie gram sam dla siebie. Arkadiusz Janiczek o pracy i wierze

KULTURA [WYWIAD]

O swojej roli w „Placu Zbawiciela” i teatrze, któremu pozostaje wierny od 20 lat i który ukształtował jego aktorskie rzemiosło, opowiada Arkadiusz Janiczek. Spotykamy się w chrześcijańskiej kawiarni w centrum Warszawy. Nie bez powodu wybrałam takie miejsce. Wiara jest chyba istotna w Pana życiu? Po prostu jestem katolikiem, który stara się w codziennym życiu stosować do Pisma Świętego i katechizmu. Oczywiście zazwyczaj nieudolnie (śmiech). Nie jestem zbytnio oczytany w filozofii chrześcijańskiej ani nie znam się na teologii, ale staram się wypełniać swoje powołanie jako parafianin. W jaki sposób? Dla mnie chrześcijaństwo to przede wszystkim wspólnota. Sam od kilku lat należę wraz z żoną i córkami do znakomicie zorganizowanej wspólnoty rodzin Nazaret. Poza tym skoro mam
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze