Od wlepek do Igrzysk Olimpijskich. Oni stworzyli Red is Bad

Dodano: 09/05/2017 - Nr 19 z 10 maja 2017

LUDZIE [Paweł Szopa i Jakub Iwański]

Spotykamy się w ich warszawskiej siedzibie. To biurowiec na Żeraniu, na terenach będących niegdyś siedzibą FSO. Wkoło poprzemysłowe połacie, kontenery i drobny przemysł. – Żal tej fabryki. Przydałaby się zbiórka na polski samochód. Coś jak słynne zbiórki w II RP – mówi Paweł Szopa, jeden z twórców marki Red is Bad. Paweł Szopa – absolwent Wydziału Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. Jakub Iwański – ukończył Wydział Wzornictwa Przemysłowego na ASP. Urodzeni w ostatniej dekadzie PRL, w pokoleniu „wyżu demograficznego”, skażonego Czarnobylem, PRL-em i dzikimi latami 90., w których przyszło się im wychowywać. Autorzy niekwestionowanego sukcesu jako przedsiębiorcy, ale i furii, w którą raz za razem wprowadzają nadwiślańskich lewaków. Red is Bad jest dziś potentatem na rynku tak zwanej „odzieży patriotycznej i tożsamościowej”. Nasi Czytelnicy znają założycieli tej marki choćby z tego, że w ubiegłym roku otrzymali nagrodę „Polski Przedsiębiorca 2015 >>
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze