Węzły kłamstw

Dodano: 09/05/2017 - Nr 19 z 10 maja 2017

Analiza [Polska–Francja]

Gdy czytacie Państwo te słowa, wiecie już, kto został prezydentem Francji. Wedle wszystkich prognoz to Emmanuel Macron – nadsekwańskie skrzyżowanie Petru z Tuskiem z solidną domieszką Palikota. Nic a nic nie wzruszają mnie wybory we Francji. Tam pomóc mogłoby bowiem jedynie przejęcie władzy przez kogoś w typie Charles’a de Gaulle’a. Na to się z wiadomych przyczyn nie zanosi. Bo nie jest de Gaulle’em ani Macrone, ani prorosyjska populistka Marine Le Pen. I choć można rozrywać szaty nad upadkiem Francji – „najstarszej córy Kościoła” (i – jak mówią złośliwi – najmłodszej córy islamu), to zgodnie z zasadą, że „chcącemu nie dzieje się krzywda,” nie będziemy tego robić. Francja już dawno zadecydowała, że idzie w stronę autodestrukcji, tegoroczne wybory nie są więc wyborem kierunku, lecz jedynie prędkości. Warto jednak pochylić się nad tym, co w trakcie kampanii wyborczej Emmanuel Macron powiedział na temat Polski. Bo nawet jeśli to nie on jest w obecnej chwili prezydentem
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze