Dezinformacja

W Warszawie rozpoczęła działalność Fundacja Centrum Analiz Propagandy i Dezinformacji.

Jak zapewniają twórcy, jest ona „pierwszą organizacją pozarządową w Polsce ukierunkowaną na systemowe i analityczne podejście do wyzwań związanych z obszarem wojny informacyjnej i psychologicznej”. W swojej premierowej analizie fundacja skupia się na głównych celach rosyjskiej propagandy na 2017 rok. Wyszczególniono kilka obszarów, które mieszczą się w „szczególnym zainteresowaniu” Kremla. Pierwszy został poddany analizie oczywiście „odcinek polsko-ukraiński”. Jak dowodzą eksperci, „zakładać można, że do standardowych metod dezinformacji dojdą też w Polsce działania związane z przemocą fizyczną oraz atakami na obiekty administracji państwowej ze strony rzekomo ukraińskiej mniejszości w Polsce. Jednym z największych niebezpieczeństw pozostaje też możliwość zastosowania przemocy wobec turystów/studentów przez »nieznanych sprawców«, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie”. W raporcie podkreśla się, że można spodziewać się także m.in. wyolbrzymiania lub podawania nieprawdziwych wypowiedzi o charakterze politycznym zarówno ze strony polityków ukraińskich, liderów opinii, jak i przebywających w Polsce obywateli Ukrainy. W zainteresowaniu dezinformacji pozostaje wciąż obszar funkcjonowania polskich i ukraińskich służb państwowych – brutalność policji i służb granicznych. Kreml będzie także wspierać pośrednio i bezpośrednio „organizowanie wydarzeń (…), podczas których głównymi gośćmi będą osoby znane ze swoich prorosyjskich lub antyukraińskich sympatii, a ukierunkowane na pozyskanie zainteresowania tzw. patriotycznych kręgów politycznych, zwłaszcza z partii rządzącej w Polsce”. W sferze szczególnego zagrożenia dezinformacją znajdują się także współpraca polsko-ukraińska w wymiarze wojskowym, przemysłu zbrojeniowego i energetycznym.

Rosyjscy hakerzy w okresie 2015–2016 mieli dostęp do maili pracowników duńskiego ministerstwa obrony narodowej. Szef...
[pozostało do przeczytania 32% tekstu]
Dostęp do artykułów: