Bolszewickie: łapaj złodzieja!

Dodano: 25/04/2017 - Nr 17 z 26 kwietnia 2017

Felieton [#KodŹródłowy]

Lista ponad stu osób związanych z komunistycznymi służbami specjalnymi w polskiej dyplomacji w wyniku wprowadzenia w życie ustawy dezubekizacyjnej skróci się do zera. Ministerstwo Spraw Zagranicznych postanowiło wreszcie zrobić porządki. Ten oczywisty ruch, który niepodległe państwo polskie powinno wykonać prawie 30 lat temu, wywołuje rozbrajające komentarze. „Odzyskiwanie ministerstwa po 28 latach jest kompletnym nieporozumieniem” – mówi w wywiadzie dla wp.pl tajny współpracownik komunistycznego wywiadu wojskowego o pseudonimie Saim, Jan Wojciech Piekarski, zatrudniony w dyplomacji od 1974 r., ambasador kolejnych rządów w PRL i III RP. Z tej wypowiedzi należy wnioskować, że uprzywilejowana pozycja komunistycznej bezpieki powinna być zagwarantowana dożywotnio w kluczowych przestrzeniach odpowiedzialności państwa polskiego. Ustawę krytykują również fachowcy z mniejszym stażem. Minister spraw zagranicznych w gabinecie cieni Grzegorza Schetyny Rafał Trzaskowski nazywa
     
52%
pozostało do przeczytania: 48%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze