Pyrrusowe zwycięstwo Erdoğana. Turcja podzielona

Dodano: 25/04/2017 - Nr 17 z 26 kwietnia 2017

ŚWIAT [Sułtan sięga po władzę]

Prezydent Turcji zyska władzę absolutną – w referendum zwycięstwo odnieśli zwolennicy reformy ustrojowej. Jednak jest to gorzkie zwycięstwo, na dodatek odniesione dzięki manipulacjom, naciskom, a być może nawet fałszerstwom. Motto Recepa Tayyipa Erdoğana w czasie kampanii przed referendum brzmiało „Jedno państwo, jeden naród, jedna flaga”. Wyniki głosowania pokazały jednak, że Turcja jest podzielona jak nigdy dotąd. Oficjalnie za poprawkami dającymi prezydentowi władzę niemal absolutną głosowało 51,4 proc. uczestników referendum, zaś przeciwko było 48,6 proc. Frekwencja wyniosła 83,3 proc.Karty bez stempla Na „tak” głosowało 24 325 985 Turków, na „nie” 23 189 021. Różnica to 1 136 965 głosów. Bardzo mało, jeśli wziąć pod uwagę, że ponad 800 tys. głosów uznano za nieważne. Wszystkie duże miasta ‒ Stambuł, Ankara, Izmir, Antalya i Adana ‒ głosowały na „nie”. W Stambule nawet niektóre z tych konserwatywnych dzielnic, które do tej pory uważano za bastiony
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze