Zielona hipokryzja

Dodano: 25/04/2017 - Nr 17 z 26 kwietnia 2017

Felieton [PAN JACEK DLA CIEBIE]

Kinga Rusin wyjechała na wieś i zobaczyła skład drewna. Celebrytkę ten widok przeraził na tyle, że postanowiła swoim przeżyciem podzielić się z fanami na Facebooku. „Jest jak na cmentarzu drzew. Średnica tych na zdjęciu, świeżo wyciętych drzew grubo przekracza metr. Jak myślicie, to kornik? #lexszyszko” – napisała na Facebooku Rusin. To jeden z kolejnych dowodów na to, że społeczeństwo w dramatycznym tempie staje się coraz bardziej infantylne. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu czytając w dziełach Bronisława Malinowskiego o Triobrandach można było się uśmiechnąć, gdy okazywało się, że „dzicy” nie łączyli seksu z faktem rodzenia się dzieci. Teraz mam wrażenie, że dorośli ludzie w środku Europy i tę wiedzę wkrótce stracą. Bo jak można nie kojarzyć, że aby zrobić jakąkolwiek rzecz z drewna, trzeba ściąć drzewo? Okazuje się, że można. A co więcej ‒ zasłużysz sobie na poklask podobnych sobie idiotów. Jeśli wierzyć Facebookowi, nad zdjęciem Kingi Rusin zapłakały 422 osoby, a
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze