Sondażownie kreują rzeczywistość. PiS, PO, Nowoczesna i KOD

Dodano: 25/04/2017 - Nr 17 z 26 kwietnia 2017

Wywiad numeru [Rzeczywiste poparcie dla partii i gra o wizerunek]

Wielokrotnie zdarzało się, że ośrodki demoskopijne chciały kreować rzeczywistość, niekoniecznie oddając realne nastroje – mówi prof. Waldemar Paruch, politolog, redaktor naczelny „Przeglądu Sejmowego”.W ubiegłym tygodniu opublikowano wyniki sondażu Kantar Public. PiS ma w nim 38 proc. poparcia, a PO traci do lidera aż 19 punktów procentowych. W innym, równoległym sondażu tej pracowni PiS miał 28 proc., a PO – 27 proc. Kolejne sondaże pokazują jeszcze większe rozbieżności. Jak to rozumieć? Wyniki sondaży zależą od metody ich przeprowadzania.Jeden to „face to face”, drugi telefoniczny. Właśnie. W przypadku sondaży telefonicznych wielu respondentów odmawia odpowiedzi na temat preferencji politycznych. Możemy wysnuć wniosek, że na pytania odpowiadają tylko mocno zdeklarowani „za” lub „przeciw”. Tak nie jest w przypadku ankiet bezpośrednich. Co więcej – zawsze decyduje określony moment, atmosfera, chwila, w której pytamy. Pytany rozdaje „
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze