Frasyniuk i wspólnicy. Interesy ulubionej legendy TVN

Dodano: 11/04/2017 - Nr 15 z 12 kwietnia 2017

KRAJ [III RP, oligarchia, postkomunizm]

W tej historii jest wszystko, co potrzebne do dobrego scenariusza: walka z systemem komunistycznym, tajne służby, duże pieniądze, tajemnicza śmierć, gigantyczne przekręty finansowe. I robotnik, trybun ludowy, który – jak mówią jego dawni koledzy – przegrał swoją legendę. Władysław Frasyniuk – bo o nim mowa – od robotniczego przywódcy dolnośląskiej Solidarności płynnie przeszedł do roli biznesmena. – Był robotnikiem, kierowcą, był trochę niedojrzały, może zachłysnął się możliwościami, które spotkały go przy Okrągłym Stole. Ja tego nie rozumiem. Wydaje mi się, że to jest brak pewnego kośćca moralnego – mówi nam Kornel Morawiecki, twórca „Solidarności Walczącej”. A jeden z czołowych działaczy „SW”, Andrzej Kołodziej, dodaje: – Władysław Frasyniuk należy do tej grupy, której członkowie doskonale ułożyli się z komunistami, i świetnie im się żyło za czasów III RP. Dla nich to byli partnerzy do pokrętnego, brudnego biznesu.Norweskie pieniądze Działacze
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze