Hiena żerująca na ludzkiej dobroci. „Hoss” – oszust, którego ścigali „łowcy głów”

Był numerem 1 na liście poszukiwanych przestępców. Ale Arkadiusz Ł. unikał rozgłosu i mało kto wiedział o istnieniu „Hossa”, choć kierował szajką grasującą w całej Europie. Zarobił miliony.

Na zdjęciu z listu gończego, który w połowie lutego Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozesłała za Arkadiuszem Ł., widać otyłego mężczyznę wyraźnie łysiejącego, z gęstą, przyprószoną siwizną brodą. Oczywiście wówczas podano pełne nazwisko Cygana. Stał się on sławny po niedorzecznej decyzji stołecznego sądu, który zgodził się wypuścić oszusta poszukiwanego przez lata i zatrzymanego po żmudnej operacji przez CBŚP. Wystarczyło, że wpłacił żałośnie niską kaucję. Wyszedł na wolność.

Miesiąc później, 16 marca, opublikowano inną fotografię. Grupa uzbrojonych po zęby antyterrorystów otacza mężczyznę w roboczym ubraniu, z ogoloną na łyso głową. Skuty kajdankami delikwent nie ma też brody. To jednak ta sama osoba, znana także pod pseudonimem „Hoss”.

– Wyjątkowo perfidny oszust, uznawany za pomysłodawcę „metody na wnuczka”, czyli przekrętu, którego ofiarą padali ludzie wrażliwi na krzywdę innego człowieka. Przekonani, że pomagają będącym w potrzebie krewnym, w rzeczywistości przekazywali pieniądze przestępcom – tłumaczą śledczy mechanizm działania szajki. – To oszustwo jest tak bulwersujące, bo sprawcy żerowali na ludzkiej dobroci i atakowali głównie osoby w podeszłym wieku.

Pochodzący z Dolnego Śląska Arkadiusz Ł. ma 49 lat. Oficjalnie jest osobą bezrobotną, bez majątku i stałego miejsca pobytu na terenie Polski. Do uczonych trudno byłoby go zaliczyć – edukację zakończył na dwóch klasach szkoły podstawowej. Długo przebywał w Niemczech, gdzie wyemigrował z rodziną. Później wprawdzie wrócił do Polski, ale pobyt za Odrą jest kluczowy w tej historii. Tam bowiem testował pomysł na megaoszustwo. Z powodzeniem. Zyski były gigantyczne, a z upływem czasu „Hoss” stał się szefem wielkiej szajki grasującej na terenie całej Europy....
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: