Na straży niesprawiedliwości

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

Felieton [PAN JACEK DLA CIEBIE]

Jest taka scena w filmie „C.K. Dezerterzy”, gdy Oberleutnant Franz von Nogay jest poddawany badaniu psychiatrycznemu. Dzielni lekarze próbują zdiagnozować obowiązkowego oficera. W tym celu przynoszą rysunek przedstawiający kurę. – Co to jest? – pyta psychiatra. – Kura – odpowiada von Nogay. – Na pewno kura? A może się pan myli? Może to nie jest kura, ale dajmy na to pies? – dopytuje lekarz. Po kilku takich pytaniach nerwowy von Nogay nazywa kurę osłem, co dowodzi, że jest wariatem. Ta scena z filmu przyszła mi na myśl, gdy przeczytałem o kuriozalnym wyroku sądu w Pruszkowie. Otóż w gminie Nadarzyn, aspirującej do miana stolicy polskiego absurdu w 2015 r., zorganizowano przyjęcie z okazji Dnia Edukacji Narodowej. Impreza odbyła się na terenie szkoły podstawowej w Ruścu. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że na stole stał kubek cooler z butelkami wina. Sytuację uwieczniono na zdjęciach z imprezy, które urząd wrzucił do Internetu. Trzeba wyjaśnić, że
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze