Tusk w kleszczach

Dodano: 07/03/2017 - Nr 10 z 8 marca 2017

PUBLICYSTYKA [Walka o stanowisko]

Niedawno liczono, że wróci (zbawiać opozycję). Teraz mówi się, że nie ma dla niego alternatywy w Europie. Wrócić ani mu się śni. Ale opcji jest kilka. Donald Tusk ile sił zabiega o przedłużenie kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Propozycja, aby kandydatem Polski w tej grze był jednak Jacek Saryusz-Wolski, wywołała więc autentyczną wściekłość w PO. Tusk ma problem. To szefowie państw członkowskich wybierają szefa rady. Nie wiadomo kto – które państwo – zgłosi jego kandydaturę, nikt się jeszcze nie kwapi. Na dodatek, w zestawieniu z europejskim doświadczeniem Saryusza-Wolskiego kompetencje czy choćby znajomość języków obcych Tuska wypadają kompromitująco blado. Graś z Tuskiem oczywiście o tym wiedzą – że według Saryusza-Wolskiego są Dyzmami na europejskich salonach. I ich przestrach jest na serio. Wrzutka do „Financial Times” miała spalić ewentualną kandydaturę Saryusza-Wolskiego, zmusić go do dementi i wycofania się z gry pod presją. Złość, która wypływa z
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze