Nie żyję w świecie wojny płci

Dodano: 28/02/2017 - Nr 9 z 1 marca 2017

Felieton \ Walka o dusze

Jeszcze niedawno słuchanie Tok FM podnosiło mi ciśnienie. Zamiast porannej kawki wystarczył szczególnie piątkowy poranek z Tomaszem Lisem, Wiesławem Władyką, Tomaszem Wołkiem i Jackiem Żakowskim. Efekt był gwarantowany. Z żalem jednak muszę powiedzieć, że to powoli się zmienia. Od jakiegoś czasu słuchanie owych rozmów jedynie mnie rozśmiesza. Tak było i ostatnio, gdy panowie (sami), o których stosunku do kobiet krążą legendy (niespecjalnie dla nich pozytywne), debatowali o tym, jak to panie powinny zrobić rewolucję wymierzoną, rzecz jasna, przeciw facetom. „Potrzebny jest szerszy protest kobiet przeciwko światu mężczyzn. Potrzebny jest kulturowy, godnościowy protest” – oznajmił Wiesław Władyka. I właśnie ten fragmencik rozśmieszył mnie „na maksa”, a po chwili zasmucił. Tak się bowiem składa, i chyba nie jestem w tej kwestii wyjątkiem, że  nie żyję w świecie mężczyzn, a moja żona nie żyje w świecie kobiet. My żyjemy w naszym wspólnym świecie, ludzkim – w którym są i
     
68%
pozostało do przeczytania: 32%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze