Dramat ekologa

Dodano: 28/02/2017 - Nr 9 z 1 marca 2017

FELIETON \ PAN JACEK DLA CIEBIE

Teoria chaosu mówi, że coś tak małego jak trzepotanie skrzydeł motyla może spowodować tajfun na drugiej półkuli ziemi. Nie wiem, czy tak jest na pewno, ale zawsze gdy rozmawiam z którymś z aktywistów ekologicznych, to zastanawiam się, czy jego słowa i wizja nie doprowadzą do odmiennych skutków. Przykładów na to jest cała masa. Ot choćby biopaliwa, które miały zmniejszyć emisję CO2 do atmosfery, a tak naprawdę nie dość że nie zrealizowały celu, to jeszcze walnie przyczyniły się do wytrzebienia orangutanów w Indonezji. Wszystko dlatego, że ich tereny zniszczono, by założyć na nich plantacje palm oleistych. Obszary te wręcz wydzierano przyrodzie, np. podpalając torfowiska, które płonąc, emitowały ogromne ilości dwutlenku węgla do atmosfery. Ekolodzy sami rozpropagowali ideę biopaliw, a teraz głośno rozpaczają nad trudnym losem biednych zwierząt. Między innymi dlatego jestem odporny na działanie aktywistów. Nie wierzę w zapewnienia Ala Gora, który w przeszłości wieścił,
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze