Majdan – trzy lata po...

Dodano: 28/02/2017 - Nr 9 z 1 marca 2017

Felieton \ Widziane z Brukseli

Między końcem listopada 2013 a drugą połową lutego 2014 r. byłem na Majdanie sześciokrotnie. Przemawiałem do tłumów, przedstawiany jako „polski deputat jewroparlamenta”. W te bardzo zimne dni niezwykle ciepło przyjmowano wyrazy tej polskiej solidarności z ukraińską wolnością i ukraińskim odrzucaniem rosyjskiego jarzma. Teraz byłem na Majdanie ponownie, akurat w trzecią rocznicę zwycięstwa „pomarańczowej rewolucji 2.0”. Kilka dni przed moim przyjazdem odbyły się demonstracje, które przerodziły się w zamieszki. Protestowali nacjonaliści, kilku policjantów zostało rannych. Gdy idę ulicami, które pamiętam z walk w lutym AD 2014, jest ciemno, cicho i smutno. 36 miesięcy temu byłem na tej ulicy, przy której znajduje się stadion Dynama Kijów – i wyglądała zupełnie inaczej. Ulica ta, spadająca dość stromo w dół, była jedną z kluczowych w czasie Majdanu, bo na jej szczycie znajdują się budynki Wierchownej Rady, czyli ukraińskiego parlamentu, i okazały budynek administracji
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze