Wysuszone kwiaty dla Matuli

REPORTAŻ \ Opowieść o Świętym Miejscu

Na ścianach maleńkiego pomieszczenia wiszą czarno-białe obrazy Matki Bożej. Są wizerunki Jezusa Miłosiernego. Są zdjęcia św. Jana Pawła II. W rogu zapomniany, mały wazonik z wysuszonymi kwiatami w środku. Kobiecina nie wyjmuje starych. Dokłada tylko swoje. Te, które wiozła tyle czasu

czerniecki.net

Odgłos sporadycznego stukotu niesie się po lesie cichym echem. W mieście z całą pewnością nikt by go nie usłyszał. Jednak tutaj, w cichej przestrzeni puszczy, staje się bardziej wyrazisty. Ten stukot to nic innego jak odgłos torby zawiniętej na kierownicy i obijającej się raz po raz od rowerowej ramy. Kiedy koła jednośladu wpadają między większe doły, odgłos jakby przyspiesza. Do tego ten pisk dawno niesmarowanego łańcucha. Nie wydaje się jednak, aby w czymkolwiek przeszkadzał on jadącej na rowerze pani.

Opatulona w czarną chustę w kolorowe kwiatki jedzie bardzo dostojnie. Nigdzie się jej nie spieszy. Ma na pokonanie tej drogi cały dzień. Jedzie

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze