Węgierska rewolucja

Dodano: 15/11/2011

Idźmy wszyscy polską drogą! Tłumy węgierskich studentów zebrały się wieczorem w Budapeszcie pod pomnikiem polsko-węgierskiego bohatera walk o niepodległość, gen. Józefa Bema, i ruszyły pochodem, wołając: „Polska idzie słuszną drogą. Idźmy wszyscy polską drogą!”. Tłum liczący początkowo kilkadziesiąt tysięcy ludzi w miarę marszu rozrastał się i ostatecznie pod gmachem parlamentu liczył już ponoć dwieście tysięcy osób. Część uczestników pochodu oddzieliła się i pomaszerowała pod olbrzymi pomnik Józefa Stalina, który zbiorowym wysiłkiem obalono. Na cokole pozostały jedynie wielkie buty dyktatora. Inna część demonstrantów udała się pod gmach węgierskiego radia. Studenci chcieli ogłoszenia przez radiowe mikrofony postulatów uchwalonych poprzedniego dnia na wiecu na Politechnice. Zamiast nich głos zabrał I sekretarz Węgierskiej Partii Pracujących, tow. Erno Gero, który manifestantów nazwał nacjonalistyczną tłuszczą. Do protestujących oddali strzały funkcjonariusze AVH,
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze