Koniec katolicyzmu otwartego

Dodano: 01/11/2011 - Nr 44 z 2 listopada 2011

Wykluczyć z debaty I takiego planu wobec katolików nikt już specjalnie nie ukrywa. Magdalena Środa na łamach „Gazety Wyborczej” po wielekroć wracała do tezy, że poglądy Janka Pospieszalskiego mogą być oczywiście obecne, ale na marginesie, w mediach katolickich, a nie w głównym nurcie. Nie inaczej sprawę stawia się w kwestii debaty nad przyczynami homoseksualizmu. Opinia inna niż powszechnie obowiązująca wśród medialno-politycznych elit może być wciąż jeszcze wypowiadana, ale nie na uczelni – i to nawet katolickiej – tylko w salkach katechetycznych. Przykładem jest zaplanowany na UKSW wykład dr. Paula Camerona, który pod naciskiem „Gazety Wyborczej” został odwołany. Ale to tylko początek. Kolejnym krokiem ma być przedstawienie Kościoła jako głównego zagrożenia dla Polski i normalności. To właśnie katolicy mają stać na przeszkodzie błyskawicznego rozwoju, uniemożliwiać debatę, a hierarchia stawiając jakiekolwiek wymagania moralne, przeszkadzać ma w powstaniu
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze