Maciej Marosz

Maciej Marosz
Piotr Piechociński, ojciec wicepremiera Janusza Piechocińskiego, był według akt IPN zarejestrowany od lat 60. do 80. jako tajny współpracownik zwiadu Wojsk Ochrony Pogranicza. „W wyniku nieodpowiedzialnych działań skrzywdziliśmy Polskę i Polaków” – tak mówił Janusz Piechociński o lustracji przeprowadzonej w 1992 r. przez rząd Jana Olszewskiego. Domagał się odpowiedzialności karnej oraz Trybunału Stanu dla jej autorów W PRL obecny wicepremier Janusz Piechociński nie tylko działał aktywnie w Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym, ale był również we władzach Związku Młodzieży Wiejskiej, z ramienia której podróżował do Moskwy, np. w 1987 r. Akta IPN, które opisała „Gazeta Polska Codziennie”, wskazują także na fakt rejestracji w 1966 r. przez zwiad WOP jego ojca Piotra Piechocińskiego. W...
Dorota Kania
Afera Jana Burego to bomba, która może wysadzić koalicję rządową i ostatecznie zakończyć rządy Platformy Obywatelskiej, mocno osłabionej po przegranych wyborach prezydenckich. Centralne Biuro Antykorupcyjne naruszyło bowiem interesy polityka numer dwa w Polskim Stronnictwie Ludowym, których początki sięgają samego jądra ciemności: czasów sowieckiej transformacji w naszym regionie Ta sprawa wywołała w ostatnich czasach polityczną burzę. Szef CBA Paweł Wojtunik zawiadomił premier Ewę Kopacz o „próbach destabilizacji pracy i obniżenia skuteczności funkcjonowania Biura” przez szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego. Wojtunik zarzucił mu, że publikując na swojej stronie anonimy o działaniach CBA, sprowadza „realne zagrożenie na funkcjonariuszy”. To już otwarta wojna w obozie władzy. W...
Piotr Nisztor
Afera Jana Burego to bomba, która może wysadzić koalicję rządową i ostatecznie zakończyć rządy Platformy Obywatelskiej, mocno osłabionej po przegranych wyborach prezydenckich. Centralne Biuro Antykorupcyjne naruszyło bowiem interesy polityka numer dwa w Polskim Stronnictwie Ludowym, których początki sięgają samego jądra ciemności: czasów sowieckiej transformacji w naszym regionie Ta sprawa wywołała w ostatnich czasach polityczną burzę. Szef CBA Paweł Wojtunik zawiadomił premier Ewę Kopacz o „próbach destabilizacji pracy i obniżenia skuteczności funkcjonowania Biura” przez szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego. Wojtunik zarzucił mu, że publikując na swojej stronie anonimy o działaniach CBA, sprowadza „realne zagrożenie na funkcjonariuszy”. To już otwarta wojna w obozie władzy. W...
Piotr Lisiewicz
Afera Jana Burego to bomba, która może wysadzić koalicję rządową i ostatecznie zakończyć rządy Platformy Obywatelskiej, mocno osłabionej po przegranych wyborach prezydenckich. Centralne Biuro Antykorupcyjne naruszyło bowiem interesy polityka numer dwa w Polskim Stronnictwie Ludowym, których początki sięgają samego jądra ciemności: czasów sowieckiej transformacji w naszym regionie Ta sprawa wywołała w ostatnich czasach polityczną burzę. Szef CBA Paweł Wojtunik zawiadomił premier Ewę Kopacz o „próbach destabilizacji pracy i obniżenia skuteczności funkcjonowania Biura” przez szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego. Wojtunik zarzucił mu, że publikując na swojej stronie anonimy o działaniach CBA, sprowadza „realne zagrożenie na funkcjonariuszy”. To już otwarta wojna w obozie władzy. W...
Maciej Marosz
Resortowe emerytury komunistycznych funkcjonariuszy aparatu represji ustalane w PRL były wyższe, gdy odchodzący z czynnej służby legitymował się zasługami w walce z „bandami” i „reakcyjnym podziemiem” – jak określano w propagandzie reżimowej Żołnierzy Niezłomnych Zasada uwzględniania walk z „reakcyjnymi bandami” przy ustalaniu stawek emerytalnych obowiązywała przez dziesięciolecia komuny i nie ustała nawet na krótko przed jej upadkiem. Jeszcze w końcówce lat 80. odchodzący na emeryturę twórcy aparatu represji potwierdzali swoją walkę z wewnętrznym wrogiem. Od tego uzależniano wysokość emerytur, które oprawcy ofiar komunizmu pobierali i pobierają nadal. Nie zmienia tego huczne świętowanie 25-lecia wolności. W grę wchodzą emerytury z górnej półki, także te najwyższe.  Przypadek...
Dorota Kania
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów politycznych w PRL-u i III RP był Krzysztof Mroziewicz, dziennikarz PAP, następnie „Polityki” i TVP. Z akt komunistycznego wywiadu wojskowego wyłania się inny obraz Mroziewicza – cenionego przez oficerów prowadzących agenta o pseudonimie „Sengi”  W jego aktach zachowały się pokwitowania odbioru pieniędzy oraz kierowane do Zarządu II Sztabu Generalnego wnioski o przyznanie nagród finansowych za „bardzo dobre wykonywanie zadań i całokształt pracy wywiadowczej”. Ojciec Mroziewicza, Zdzisław Grywałd, był dyrektorem teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, a matka Anna Kostrzewska pracowała w gospodarstwie drugiego męża. Kierownik klubu „Hybrydy” Mroziewicz ożenił się z Reginą Koreywo, lekarką, która po ukończeniu Akademii Medycznej...
Jerzy Targalski
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów politycznych w PRL-u i III RP był Krzysztof Mroziewicz, dziennikarz PAP, następnie „Polityki” i TVP. Z akt komunistycznego wywiadu wojskowego wyłania się inny obraz Mroziewicza – cenionego przez oficerów prowadzących agenta o pseudonimie „Sengi”  W jego aktach zachowały się pokwitowania odbioru pieniędzy oraz kierowane do Zarządu II Sztabu Generalnego wnioski o przyznanie nagród finansowych za „bardzo dobre wykonywanie zadań i całokształt pracy wywiadowczej”. Ojciec Mroziewicza, Zdzisław Grywałd, był dyrektorem teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, a matka Anna Kostrzewska pracowała w gospodarstwie drugiego męża. Kierownik klubu „Hybrydy” Mroziewicz ożenił się z Reginą Koreywo, lekarką, która po ukończeniu Akademii Medycznej...
Maciej Marosz
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów politycznych w PRL-u i III RP był Krzysztof Mroziewicz, dziennikarz PAP, następnie „Polityki” i TVP. Z akt komunistycznego wywiadu wojskowego wyłania się inny obraz Mroziewicza – cenionego przez oficerów prowadzących agenta o pseudonimie „Sengi”  W jego aktach zachowały się pokwitowania odbioru pieniędzy oraz kierowane do Zarządu II Sztabu Generalnego wnioski o przyznanie nagród finansowych za „bardzo dobre wykonywanie zadań i całokształt pracy wywiadowczej”. Ojciec Mroziewicza, Zdzisław Grywałd, był dyrektorem teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, a matka Anna Kostrzewska pracowała w gospodarstwie drugiego męża. Kierownik klubu „Hybrydy” Mroziewicz ożenił się z Reginą Koreywo, lekarką, która po ukończeniu Akademii Medycznej...
Dorota Kania
Proces zabójcy Krzysztofa Zalewskiego, jednego z pierwszych ekspertów lotniczych, który podważał oficjalną wersję smoleńskiej katastrofy, nie dał odpowiedzi na żadne pytania. Nie wiadomo, dlaczego winny zbrodni zdecydował się na nią, nie wyjaśniono jego powiązań z Rosją ani z ludźmi byłych Wojskowych Służb Informacyjnych. Wszystko wskazuje na to, że kolejna śmierć osoby, która zajmowała się katastrofą, pozostanie niewyjaśniona Kilka dni temu, 17 kwietnia 2015 r., Cezary S. został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 25 lat więzienia za zamordowanie w grudniu 2012 r. Krzysztofa Zalewskiego i usiłowanie zabójstwa drugiej z ofiar. Do zbrodni doszło w Warszawie 10 grudnia 2012 r., w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej, w warszawskiej siedzibie spółki Magnum-X wydającej czasopisma...
Maciej Marosz
Proces zabójcy Krzysztofa Zalewskiego, jednego z pierwszych ekspertów lotniczych, który podważał oficjalną wersję smoleńskiej katastrofy, nie dał odpowiedzi na żadne pytania. Nie wiadomo, dlaczego winny zbrodni zdecydował się na nią, nie wyjaśniono jego powiązań z Rosją ani z ludźmi byłych Wojskowych Służb Informacyjnych. Wszystko wskazuje na to, że kolejna śmierć osoby, która zajmowała się katastrofą, pozostanie niewyjaśniona Kilka dni temu, 17 kwietnia 2015 r., Cezary S. został skazany przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 25 lat więzienia za zamordowanie w grudniu 2012 r. Krzysztofa Zalewskiego i usiłowanie zabójstwa drugiej z ofiar. Do zbrodni doszło w Warszawie 10 grudnia 2012 r., w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej, w warszawskiej siedzibie spółki Magnum-X wydającej czasopisma...
Dorota Kania
Kilka dni temu WikiLeaks opublikowała depesze amerykańskich analityków na temat związków Komorowskiego z WSI. W korespondencji Amerykanów pojawia się sprawa parabanku Palucha – o szczegółach której pisała „Gazeta Polska” i która pojawia się w raporcie z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych W korespondencji ujawnionej przez WikiLeaks w ramach publikacji „The Global Intelligence Files” WSI są określane jako polskie KGB oraz pada pytanie o motywy bronienia przez Komorowskiego tej służby. Jako jedną z możliwości podano „haki” na obecnego prezydenta, którymi mogą dysponować WSI. Ciekawe kontakty finansowe Jednym z tych „haków” może być sprawa, o której pisała „GP” i która pojawiła się w raporcie z weryfikacji WSI. Chodziło o pieniądze ulokowane w parabanku Palucha przez Bronisława...
Dorota Kania
Synowie funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki zajmują się szukaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej. Czy ma to wpływ na to, że ustalenia wojskowych śledczych coraz bardziej przypominają raport gen. Tatiany Anodiny z MAK? Od pięciu lat wojskowi śledczy szukają przyczyn, dlaczego 10 kwietnia 2010 r. w Rosji zginął Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z małżonką Marią i towarzyszącymi im przedstawicielami polskich elit. Od pięciu lat Polacy są karmieni rosyjską wersją katastrofy, chociaż tezy protegowanej przez ludzi z KGB gen. Anodiny dawno już zostały skompromitowane przez niezależnych naukowców. A w polskim śledztwie uczestniczą ludzie, którzy pośrednio lub bezpośrednio mieli związki z sowieckimi służbami specjalnymi. Moskiewskie szkolenie Pierwszą i jedną z najważniejszych opinii...
Jacek Liziniewicz
Trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności i zakaz sprawowania funkcji publicznych przez 10 lat – taki wyrok usłyszał Mariusz Kamiński, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rozgrzany do czerwoności sędzia, wbrew oczekiwaniom prokuratora, w PRL-u był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB, drastycznie zaostrzył karę. – To wydarzenie przejdzie do historii jako dzień hańby polskiego wymiaru sprawiedliwości – twierdzą zgodnie posłowie opozycji Wojciech Łączewski, Małgorzata Drewin i Łukasz Mrozek – warto zapamiętać te trzy nazwiska. To właśnie ci sędziowie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wydali 30 marca wyrok na byłe kierownictwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Były szef Mariusz Kamiński (obecnie wiceprezes PiS) i jego zastępca Maciej Wąsik (radny sejmiku...
Maciej Marosz
Trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności i zakaz sprawowania funkcji publicznych przez 10 lat – taki wyrok usłyszał Mariusz Kamiński, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rozgrzany do czerwoności sędzia, wbrew oczekiwaniom prokuratora, w PRL-u był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB, drastycznie zaostrzył karę. – To wydarzenie przejdzie do historii jako dzień hańby polskiego wymiaru sprawiedliwości – twierdzą zgodnie posłowie opozycji Wojciech Łączewski, Małgorzata Drewin i Łukasz Mrozek – warto zapamiętać te trzy nazwiska. To właśnie ci sędziowie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wydali 30 marca wyrok na byłe kierownictwo Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Były szef Mariusz Kamiński (obecnie wiceprezes PiS) i jego zastępca Maciej Wąsik (radny sejmiku...
Dorota Kania
Nie byłoby to możliwe bez współdziałania władzy wybranej przy Okrągłym Stole. To właśnie premier Tadeusz Mazowiecki pozwolił na dalsze funkcjonowanie ludzi służb komunistycznej bezpieki. Zapis rozmowy Tadeusza Mazowieckiego z Michaiłem Gorbaczowem z listopada 1989 roku jest jednoznaczny: polski premier stwierdził, że nie widzi powodów, by Moskwa miała się dalej opierać na PZPR, która przegrała wybory, gdyż jego rząd gwarantuje równie dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim – co oznaczało, że nie będzie nakazywał Czesławowi Kiszczakowi żadnych zmian, jeżeli chodzi o relacje służb z Rosjanami. Henryk Jasik – z bezpieki PRL-u do wywiadu UOP Kluczowe role w Urzędzie Ochrony Państwa odegrali byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Henryk Jasik i Wiktor Fonfara, którzy...
Maciej Marosz
Nie byłoby to możliwe bez współdziałania władzy wybranej przy Okrągłym Stole. To właśnie premier Tadeusz Mazowiecki pozwolił na dalsze funkcjonowanie ludzi służb komunistycznej bezpieki. Zapis rozmowy Tadeusza Mazowieckiego z Michaiłem Gorbaczowem z listopada 1989 roku jest jednoznaczny: polski premier stwierdził, że nie widzi powodów, by Moskwa miała się dalej opierać na PZPR, która przegrała wybory, gdyż jego rząd gwarantuje równie dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim – co oznaczało, że nie będzie nakazywał Czesławowi Kiszczakowi żadnych zmian, jeżeli chodzi o relacje służb z Rosjanami. Henryk Jasik – z bezpieki PRL-u do wywiadu UOP Kluczowe role w Urzędzie Ochrony Państwa odegrali byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Henryk Jasik i Wiktor Fonfara, którzy...
Jerzy Targalski
Nie byłoby to możliwe bez współdziałania władzy wybranej przy Okrągłym Stole. To właśnie premier Tadeusz Mazowiecki pozwolił na dalsze funkcjonowanie ludzi służb komunistycznej bezpieki. Zapis rozmowy Tadeusza Mazowieckiego z Michaiłem Gorbaczowem z listopada 1989 roku jest jednoznaczny: polski premier stwierdził, że nie widzi powodów, by Moskwa miała się dalej opierać na PZPR, która przegrała wybory, gdyż jego rząd gwarantuje równie dobre stosunki ze Związkiem Sowieckim – co oznaczało, że nie będzie nakazywał Czesławowi Kiszczakowi żadnych zmian, jeżeli chodzi o relacje służb z Rosjanami. Henryk Jasik – z bezpieki PRL-u do wywiadu UOP Kluczowe role w Urzędzie Ochrony Państwa odegrali byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Henryk Jasik i Wiktor Fonfara, którzy...
Dorota Kania
Dyrektor biura koordynacji programowej TVP Sławomir Zieliński  w czasach PRL-u został zarejestrowany jako tajny współpracownik komunistycznej bezpieki. Potwierdzają to dokumenty znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej, których kopie zamieściliśmy poniżej. Jest to nasza odpowiedź na sprostowanie do artykułu „Cień Moskwy w TVP” z 28 stycznia 2015 r., które ukazało się w poprzednim numerze tygodnika „Gazeta Polska”. Sławomir Zieliński napisał w nim m.in.  „Nie jest prawdą, że »ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w latach 80. zostałem zarejestrowany przez komunistyczną bezpiekę jako tajny współpracownik o pseudonimie ‘Posłaniec’«, albowiem z zaświadczenia nr 5755 z dnia 25.09.2006 r. wydanego przez Instytut Pamięci Narodowej wynika, że...
Maciej Marosz
Dyrektor biura koordynacji programowej TVP Sławomir Zieliński  w czasach PRL-u został zarejestrowany jako tajny współpracownik komunistycznej bezpieki. Potwierdzają to dokumenty znajdujące się w Instytucie Pamięci Narodowej, których kopie zamieściliśmy poniżej. Jest to nasza odpowiedź na sprostowanie do artykułu „Cień Moskwy w TVP” z 28 stycznia 2015 r., które ukazało się w poprzednim numerze tygodnika „Gazeta Polska”. Sławomir Zieliński napisał w nim m.in.  „Nie jest prawdą, że »ze znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że w latach 80. zostałem zarejestrowany przez komunistyczną bezpiekę jako tajny współpracownik o pseudonimie ‘Posłaniec’«, albowiem z zaświadczenia nr 5755 z dnia 25.09.2006 r. wydanego przez Instytut Pamięci Narodowej wynika, że...
Maciej Marosz
Sąd Najwyższy wydaje wyroki, od których nie ma w Polsce odwołania. Wiele z nich dotyczy zbrodni komunistycznych czy spraw lustracyjnych. W tym kontekście skład owego sądu budzi najwyższe zaniepokojenie: zamiast największych autorytetów prawniczych zasiadają w nim sędziowie, według akt zarejestrowani przez SB jako tajni współpracownicy oraz działacze PZPR i ZSL W Sądzie Najwyższym zapadają wyroki ostateczne. W przypadku zbrodni minionego systemu orzeczenia te najczęściej przekładają się na ostateczną odmowę uznania za winnych sprawców zbrodni komunistycznych. Przed wymiarem sprawiedliwości umykają odpowiedzialni za represje wobec opozycji, wydający decyzje o krwawych pacyfikacjach strajków czy twórcy stanu wojennego. To w Sądzie Najwyższym zapadają też rozstrzygnięcia spraw...
Dorota Kania
Jan Dariusz Cychol, były zastępca Jerzego Urbana w tygodniku „NIE”, autor Głosu Rosji, oraz Sławomir Zieliński, figurujący w archiwach komunistycznej bezpieki jako jej tajny współpracownik, mają dziś decydujący wpływ na treści przekazywane przez telewizję publiczną, które od pięciu lat są całkowicie zgodne z linią rządu Kluczowe zmiany w TVP nastąpiły po katastrofie smoleńskiej. Bronisław Komorowski jako pełniący obowiązki prezydenta po tragicznej śmierci prof. Lecha Kaczyńskiego rozwiązał Krajową Radę Radiofonii i Telewizji ukonstytuowaną za czasów koalicji rządowej PiS, LPR i Samoobrony. Wcześniej sprawozdania Rady nie przyjął sejm i senat, w których obecna koalicja rządowa miała (i nadal ma) większość. Co znamienne, decyzję o rozwiązaniu ówczesnej KRRiT Komorowski ogłosił w czerwcu...
Maciej Marosz
Jan Dariusz Cychol, były zastępca Jerzego Urbana w tygodniku „NIE”, autor Głosu Rosji, oraz Sławomir Zieliński, figurujący w archiwach komunistycznej bezpieki jako jej tajny współpracownik, mają dziś decydujący wpływ na treści przekazywane przez telewizję publiczną, które od pięciu lat są całkowicie zgodne z linią rządu Kluczowe zmiany w TVP nastąpiły po katastrofie smoleńskiej. Bronisław Komorowski jako pełniący obowiązki prezydenta po tragicznej śmierci prof. Lecha Kaczyńskiego rozwiązał Krajową Radę Radiofonii i Telewizji ukonstytuowaną za czasów koalicji rządowej PiS, LPR i Samoobrony. Wcześniej sprawozdania Rady nie przyjął sejm i senat, w których obecna koalicja rządowa miała (i nadal ma) większość. Co znamienne, decyzję o rozwiązaniu ówczesnej KRRiT Komorowski ogłosił w czerwcu...
Maciej Marosz
Sędzia Krzysztof Karpiński, jazzman-celebryta, obecny partner życiowy gwiazdy TVP Jolanty Fajkowskiej, jako sędzia skazywał uczestników protestów radomskich z 1976 r. „Gdy chciałem coś powiedzieć do sędziego Karpińskiego, dwóch milicjantów w moro przycisnęło mnie do ławy (…). Mówił: proszę go wziąć, bo mi stół zaleje. A byłem we krwi, bo bili” – wspominał represjonowany Mirosław Więcaszek Karpiński jest dziś sędzią Sądu Apelacyjnego w Warszawie, wcześniej zdążył być jego prezesem. Od czasu, gdy plotkarskie portale napisały, że jest mężem Fajkowskiej, stał się ich gwiazdą. „Małżeństwo, dość długo utrzymywane w tajemnicy, wyszło na jaw dopiero, gdy fotoreporterzy dostrzegli obrączkę na jej palcu” – pisał Plotek.pl. „To prawdziwy człowiek renesansu. Jest sędzią, prezesem sądu i do tego...
Maciej Marosz
Zgodnie z przewidywaniami, premier Ewa Kopacz podczas spotkania z kanclerz Niemiec 9 października nie poruszyła żadnych drażliwych kwestii w relacjach polsko-niemieckich. Sprawa dyskryminowania Polaków w Niemczech została przez nią przemilczana. Polonia pozostaje osamotniona na polu walki o prawa osób z polskimi paszportami mieszkającymi w Niemczech Zgodnie z prognozami „Gazety Polskiej Codziennie”, która zapowiadała spotkanie szefowych rządu obu państw, kwestie łamania przez stronę niemiecką ustaleń traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 r., odmawiania Polonii statusu mniejszości w Niemczech czy  odszkodowań dla Polski za zniszczenia wojenne nawet nie przemknęły w rozmowie Ewy Kopacz z Angelą Merkel. Osamotnieni i zbywani Następczyni Donalda Tuska po wspomnianym spotkaniu na...
Maciej Marosz
Używanie przez niemieckie media sformułowań „polskie obozy koncentracyjne” i „polskie getta”, także wobec obozów założonych przed wojną w hitlerowskich Niemczech, zostało usankcjonowane przez polskie prokuratury i sądy. Prokuratura Generalna odmawia interwencji w sprawie, uznając, że nie ma żadnego problemu Jak daleko można zajść w absurdalnym  przerzucaniu winy z niemieckich oprawców z II wojny światowej na ich ofiary i z jaką biernością polskiego państwa może to się spotkać, pokazuje sprawa tekstu opublikowanego w niemieckim dzienniku „Rheinische Post” w 2013 r. W artykule dziennikarki Beate Wyglenda użyto określeń „polskie obozy koncentracyjne” i „polskie getta”. Sformułowania fałszujące historię w tym wypadku odnosiły się, o zgrozo, do obozów KL Buchenwald i KL Ravensbrück,...
Jacek Liziniewicz
To chyba najbardziej nieprawdopodobna historia, jaka przydarzyła się wymiarowi sprawiedliwości w III RP. Sędzia, która w przeszłości skazała poetę Jarosława Marka Rymkiewicza, zajęła się pozwem przeciwko dziennikarzom „Gazety Polskiej”. W pośpiechu wydała wyrok skazujący na drakońskie kary. Niestety, zamiast dziennikarzy skazała… dwie przypadkowe osoby o tych samych nazwiskach. W efekcie komornik postanowił odebrać im majątek W połowie sierpnia do przewodniczącego klubów „Gazety Polskiej” Ryszarda Kapuścińskiego zadzwoniła roztrzęsiona kobieta, która przedstawiła się jako… Dorota Kania. – Nie przypominała znanej mi, zawsze energicznej dziennikarki. Opowiedziała swoją historię, w którą początkowo naprawdę trudno było uwierzyć – relacjonuje Kapuściński. Jak powiedziała zrozpaczona...
Maciej Marosz
To chyba najbardziej nieprawdopodobna historia, jaka przydarzyła się wymiarowi sprawiedliwości w III RP. Sędzia, która w przeszłości skazała poetę Jarosława Marka Rymkiewicza, zajęła się pozwem przeciwko dziennikarzom „Gazety Polskiej”. W pośpiechu wydała wyrok skazujący na drakońskie kary. Niestety, zamiast dziennikarzy skazała… dwie przypadkowe osoby o tych samych nazwiskach. W efekcie komornik postanowił odebrać im majątek W połowie sierpnia do przewodniczącego klubów „Gazety Polskiej” Ryszarda Kapuścińskiego zadzwoniła roztrzęsiona kobieta, która przedstawiła się jako… Dorota Kania. – Nie przypominała znanej mi, zawsze energicznej dziennikarki. Opowiedziała swoją historię, w którą początkowo naprawdę trudno było uwierzyć – relacjonuje Kapuściński. Jak powiedziała zrozpaczona...
Dorota Kania
Publicysta „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski zapowiedział, że pozywa wydawcę oraz autorów książki „Resortowe dzieci. Media”, która ukazała się pod koniec ubiegłego roku. Stwierdził, że publikacja narusza jego dobra osobiste, gdyż jego rodzice nie mieli nic wspólnego z PZPR bądź SB. Tymczasem z dokumentów IPN wynika, że jego ojciec był w PZPR Czuchnowskiego rozwścieczył skrót książki „Resortowe dzieci. Media” autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza. Skrót ukazał się dwa tygodnie temu jako dodatek tygodnika „W Sieci” (nr 32/2014). Publicysta „Wyborczej” poczuł się urażony stawianiem go w jednym szeregu z jego szefem Adamem Michnikiem (redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej”), Jerzym Baczyńskim (redaktorem naczelnym tygodnika „Polityka”), Tomaszem Lisem (...
Maciej Marosz
Publicysta „Gazety Wyborczej” Wojciech Czuchnowski zapowiedział, że pozywa wydawcę oraz autorów książki „Resortowe dzieci. Media”, która ukazała się pod koniec ubiegłego roku. Stwierdził, że publikacja narusza jego dobra osobiste, gdyż jego rodzice nie mieli nic wspólnego z PZPR bądź SB. Tymczasem z dokumentów IPN wynika, że jego ojciec był w PZPR Czuchnowskiego rozwścieczył skrót książki „Resortowe dzieci. Media” autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza. Skrót ukazał się dwa tygodnie temu jako dodatek tygodnika „W Sieci” (nr 32/2014). Publicysta „Wyborczej” poczuł się urażony stawianiem go w jednym szeregu z jego szefem Adamem Michnikiem (redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej”), Jerzym Baczyńskim (redaktorem naczelnym tygodnika „Polityka”), Tomaszem Lisem (...
Dorota Kania
Kazimierz Pazgan, figurujący w archiwach IPN jako tajny współpracownik o ps. Docent, został honorowym obywatelem Nowego Sącza. Na taką decyzję radnych zareagowała Solidarność – jej przedstawiciel Andrzej Szkaradek wysłał w proteście list otwarty do władz miasta. Biznesmen zapowiedział złożenie pozwu przeciwko NSZZ „Solidarność” i Andrzejowi Szkaradkowi. Domaga się... 15 mln zł odszkodowania Kazimierz Pazgan umieszczany jest od lat w rankingach tworzonych odrębnie przez tygodniki „Forbes” i „Wprost” stu najbogatszych Polaków. Pazgan, nazywany „królem kurczaków”, jest właścicielem Grupy Konspol, w skład której wchodzą cztery firmy zajmujące się m.in. produkcją pasz oraz hodowlą i ubojem kurcząt. Według notki biograficznej, Pazgan zarobił pierwsze pieniądze, grając na trąbce na weselach,...
Maciej Marosz
Kazimierz Pazgan, figurujący w archiwach IPN jako tajny współpracownik o ps. Docent, został honorowym obywatelem Nowego Sącza. Na taką decyzję radnych zareagowała Solidarność – jej przedstawiciel Andrzej Szkaradek wysłał w proteście list otwarty do władz miasta. Biznesmen zapowiedział złożenie pozwu przeciwko NSZZ „Solidarność” i Andrzejowi Szkaradkowi. Domaga się... 15 mln zł odszkodowania Kazimierz Pazgan umieszczany jest od lat w rankingach tworzonych odrębnie przez tygodniki „Forbes” i „Wprost” stu najbogatszych Polaków. Pazgan, nazywany „królem kurczaków”, jest właścicielem Grupy Konspol, w skład której wchodzą cztery firmy zajmujące się m.in. produkcją pasz oraz hodowlą i ubojem kurcząt. Według notki biograficznej, Pazgan zarobił pierwsze pieniądze, grając na trąbce na weselach,...
Maciej Marosz
18 czerwca, w dniu rocznicy urodzin prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Prawo i Sprawiedliwość organizuje uroczystości wspomnieniowe w Krakowie W uroczystościach uczestniczyć będą m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, parlamentarzyści, Marta Kaczyńska oraz Maciej Łopiński – przewodniczący Ruchu Społecznego im. Prezydenta RP Profesora Lecha Kaczyńskiego. Poniżej przedstawiamy program uroczystości w Krakowie. 18 czerwca, Kraków – godz. 17.30–18.30 w katedrze na Wawelu odprawiona zostanie msza św.; – godz. 18.30–19 – zejście na plac im. o. Adama Studzińskiego pod Krzyż Katyński, gdzie obok okolicznościowych przemówień nastąpi krótka część artystyczna. Na placu stanie scena z telebimem, na którym prezentowane będą archiwalne nagrania z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego; – Ok. godz....
Maciej Marosz
Politycy, którzy 4 czerwca 1992 r. znaleźli się na liście Macierewicza, w III RP radzą sobie doskonale. Zostawali ministrami, prominentnymi posłami, odgrywali kluczową rolę w zakładaniu partii politycznych i dochodzili do wpływowych stanowisk w organach władzy Na liście przygotowanej w 1992 r. przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza znaleźli się ówczesny prezydent Lech Wałęsa i marszałek sejmu Wiesław Chrzanowski. Było na niej również trzech ówczesnych ministrów i ośmiu wiceministrów, trzech wysokich urzędników Kancelarii Prezydenta i 50 parlamentarzystów. Lista była przygotowana w związku z realizacją uchwały lustracyjnej z 28 maja 1992 r. Czerwoni luminarze Po tzw. nocnej zmianie, okresie rządów SLD i – ostatnio – PO, „bohaterowie” listy mają się znakomicie. Dotyczy to...
Grzegorz Wierzchołowski
Politycy, którzy 4 czerwca 1992 r. znaleźli się na liście Macierewicza, w III RP radzą sobie doskonale. Zostawali ministrami, prominentnymi posłami, odgrywali kluczową rolę w zakładaniu partii politycznych i dochodzili do wpływowych stanowisk w organach władzy Na liście przygotowanej w 1992 r. przez ówczesnego szefa MSW Antoniego Macierewicza znaleźli się ówczesny prezydent Lech Wałęsa i marszałek sejmu Wiesław Chrzanowski. Było na niej również trzech ówczesnych ministrów i ośmiu wiceministrów, trzech wysokich urzędników Kancelarii Prezydenta i 50 parlamentarzystów. Lista była przygotowana w związku z realizacją uchwały lustracyjnej z 28 maja 1992 r. Czerwoni luminarze Po tzw. nocnej zmianie, okresie rządów SLD i – ostatnio – PO, „bohaterowie” listy mają się znakomicie. Dotyczy to...
Dorota Kania
Monika Olejnik, córka funkcjonariusza komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, pozywa Frondę. To właśnie w tym wydawnictwie ukazał się pierwszy tom książki pt. „Resortowe dzieci” poświęcony mediom. Została w niej opisana m.in. kariera Moniki Olejnik oraz jej ojca mjr. Tadeusza Olejnika, który w MSW zajmował się m.in. inwigilacją dyplomatów Pozew Moniki Wasowskiej (nazwisko Moniki Olejnik po mężu), który wpłynął do Sądu Okręgowego w Warszawie IV Wydział Cywilny przeciwko Frondzie, jest datowany na 15 kwietnia. Przez kancelarię adwokacką reprezentującą ją w sądzie dziennikarka domaga się przeprosin za naruszenie dóbr osobistych na łamach „Rzeczpospolitej”, na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” oraz na portalu wydawnictwa Fronda. Monika Wasowska chce również możliwości wydrukowania...
Maciej Marosz
Monika Olejnik, córka funkcjonariusza komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, pozywa Frondę. To właśnie w tym wydawnictwie ukazał się pierwszy tom książki pt. „Resortowe dzieci” poświęcony mediom. Została w niej opisana m.in. kariera Moniki Olejnik oraz jej ojca mjr. Tadeusza Olejnika, który w MSW zajmował się m.in. inwigilacją dyplomatów Pozew Moniki Wasowskiej (nazwisko Moniki Olejnik po mężu), który wpłynął do Sądu Okręgowego w Warszawie IV Wydział Cywilny przeciwko Frondzie, jest datowany na 15 kwietnia. Przez kancelarię adwokacką reprezentującą ją w sądzie dziennikarka domaga się przeprosin za naruszenie dóbr osobistych na łamach „Rzeczpospolitej”, na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” oraz na portalu wydawnictwa Fronda. Monika Wasowska chce również możliwości wydrukowania...
Dorota Kania
Janusz Korwin-Mikke od kilku miesięcy stał się gwiazdą prorządowych mediów, brylującą w programach telewizyjnych często prowadzonych przez resortowe dzieci. Nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę jego twórczość z ostatnich kilkudziesięciu lat Korwin-Mikke szermuje hasłami dotyczącymi głównie wolności gospodarczej i konserwatyzmu, tyle tylko że to, co pisał w przeszłości, i to, co mówi teraz, nie ma z tymi zasadami wiele wspólnego. Wystarczy przypomnieć m.in. chociażby cytaty ze „Stańczyka”, pisma konserwatystów i liberałów, które ukazywało się w latach 1986–2004 we Wrocławiu, czy też „Najwyższego Czasu”, polityczno-społecznego tygodnika konserwatywno-liberalnego związanego z Unią Polityki Realnej, a później Kongresem Nowej Prawicy. „Z nami może być każdy” To, jak wspierał...
Maciej Marosz
Janusz Korwin-Mikke od kilku miesięcy stał się gwiazdą prorządowych mediów, brylującą w programach telewizyjnych często prowadzonych przez resortowe dzieci. Nie ma w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę jego twórczość z ostatnich kilkudziesięciu lat Korwin-Mikke szermuje hasłami dotyczącymi głównie wolności gospodarczej i konserwatyzmu, tyle tylko że to, co pisał w przeszłości, i to, co mówi teraz, nie ma z tymi zasadami wiele wspólnego. Wystarczy przypomnieć m.in. chociażby cytaty ze „Stańczyka”, pisma konserwatystów i liberałów, które ukazywało się w latach 1986–2004 we Wrocławiu, czy też „Najwyższego Czasu”, polityczno-społecznego tygodnika konserwatywno-liberalnego związanego z Unią Polityki Realnej, a później Kongresem Nowej Prawicy. „Z nami może być każdy” To, jak wspierał...
Maciej Marosz
Przedstawiany w mediach jako niezależny ekspert Michał Setlak, znany z bezpardonowych ataków na zespół parlamentarny Antoniego Macierewicza i obciążania winą za katastrofę smoleńską Lecha Kaczyńskiego i gen. Andrzeja Błasika, to syn prominentów PRL, który młodość spędził w Moskwie Setlak, zaangażowany w obronę w mediach i w internecie ustaleń rosyjskiego raportu MAK i zespołu Macieja Laska w sprawie katastrofy smoleńskiej, przedstawiany jest jako niezależny znawca lotnictwa. Komunistyczny dyplomata i syn w sowieckim liceum Tymczasem, jak ustaliła „Gazeta Polska”, dzisiejszy wiceszef pisma „Przegląd Lotniczy” uczęszczał do moskiewskiego liceum przy ambasadzie PRL od 1982 r., gdy w Polsce trwał stan wojenny, wprowadzony przez reżim komunistyczny. Wraz z rodzicami żył wówczas w ZSRS....
Maciej Marosz
W związku z „rażącym naruszeniem prawa do obrony” w procesie wytoczonym przez Adama Michnika redaktorom „Gazety Polskiej” i wydawcy tygodnika, Tomasz Sakiewicz zapowiada zwrócenie się o objęcie nadzoru nad procesem przez Fundację Helsińską, Rzecznika Praw Obywatelskich i Amnesty International Proces wytoczył red. naczelny „Gazety Wyborczej” w 2005 r. po artykule Jerzego Targalskiego w „GP” pt. „Gry i zabawy ubekistanu” – poświęconym aferze Rywina. Michnika dotknęło stwierdzenie, że miał usprawiedliwiać korupcję, „jeśli korzystali na niej komuniści”. Na rozprawie 17 lutego br. przed Sądem Okręgowym w Warszawie zaplanowano przesłuchanie stron, w tym Adama Michnika i Tomasza Sakiewicza. Redaktora naczelnego „GP” nie ma jednak w kraju. W związku z tym jego obrońcy wnieśli o odroczenie...
Maciej Marosz
Prof. Magdalena Środa to córka prof. Edwarda Ciupaka, zarejestrowanego jako kontakt informacyjny „Gabriel”. Feministka Agnieszka Graff to rodzina zastępcy stalinowskiego naczelnego prokuratora wojskowego Kazimierza Graffa. Katarzyna Bratkowska, która chciała zabić swoje dziecko w Wigilię, jest córką Stefana Bratkowskiego, członka egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich. Feministka Katarzyna Władyka to córka Wiesława Władyki z „Polityki”, a wcześniej komunistycznego pisma „Tu i teraz” Inkubatorami propagandy gender w Polsce stały się ośrodki Gender Studies przy Instytucie Badań Literackich PAN w Warszawie oraz przy Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim. Córka tego Bratkowskiego Katarzyna Bratkowska zajmuje się edukacją młodzieży w jednym z...
Maciej Marosz
Fox TV  – tak została nazwana telewizja publiczna po ponownym przyjściu do niej Tomasza Lisa i jego żony Hanny Lis. Początki kariery Tomasza Lisa w TVP zbiegły się z początkiem powstania III RP i właśnie dlatego obecny naczelny „Newsweeka” jest niejako jej symbolem Przez 20 lat Trzeciej RP można było zaobserwować krystalizowanie się poglądów Lisa, z których przebija autentyczna nienawiść do konserwatyzmu pod wszelką postacią. Dlaczego Tomasz Lis tak nienawidzi prawicy? Być może wynika to z jego rodzinnych uwarunkowań i osobistych doświadczeń – jego ojciec był prominentnym działaczem PZPR, dyrektorem Stacji Hodowli Zwierząt w Zielonej Górze. Przez lata w środowisku dziennikarskim krążyła informacja, że ojciec Tomasza Lisa był żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego. Błąd...
Jerzy Targalski
Fox TV  – tak została nazwana telewizja publiczna po ponownym przyjściu do niej Tomasza Lisa i jego żony Hanny Lis. Początki kariery Tomasza Lisa w TVP zbiegły się z początkiem powstania III RP i właśnie dlatego obecny naczelny „Newsweeka” jest niejako jej symbolem Przez 20 lat Trzeciej RP można było zaobserwować krystalizowanie się poglądów Lisa, z których przebija autentyczna nienawiść do konserwatyzmu pod wszelką postacią. Dlaczego Tomasz Lis tak nienawidzi prawicy? Być może wynika to z jego rodzinnych uwarunkowań i osobistych doświadczeń – jego ojciec był prominentnym działaczem PZPR, dyrektorem Stacji Hodowli Zwierząt w Zielonej Górze. Przez lata w środowisku dziennikarskim krążyła informacja, że ojciec Tomasza Lisa był żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego. Błąd...
Dorota Kania
Fox TV  – tak została nazwana telewizja publiczna po ponownym przyjściu do niej Tomasza Lisa i jego żony Hanny Lis. Początki kariery Tomasza Lisa w TVP zbiegły się z początkiem powstania III RP i właśnie dlatego obecny naczelny „Newsweeka” jest niejako jej symbolem Przez 20 lat Trzeciej RP można było zaobserwować krystalizowanie się poglądów Lisa, z których przebija autentyczna nienawiść do konserwatyzmu pod wszelką postacią. Dlaczego Tomasz Lis tak nienawidzi prawicy? Być może wynika to z jego rodzinnych uwarunkowań i osobistych doświadczeń – jego ojciec był prominentnym działaczem PZPR, dyrektorem Stacji Hodowli Zwierząt w Zielonej Górze. Przez lata w środowisku dziennikarskim krążyła informacja, że ojciec Tomasza Lisa był żołnierzem Ludowego Wojska Polskiego. Błąd...
Dorota Kania
Marek Niedźwiecki zarejestrowany jako kontakt operacyjny „Bera”. Eugeniusz Smolar figurujący w archiwach komunistycznej bezpieki jako KO „Korzec”. Krystyna Kurczab-Redlich zarejestrowana jako współpracownik SB o ps. Violetta – historie tych osób, podobnie jak wielu innych, zostały opisane w książce „Resortowe dzieci. Media”, która od 11 grudnia jest dostępna w księgarniach W książce zostały opisane kariery polskich magnatów medialnych, z których każdy figuruje w archiwach komunistycznej bezpieki jako tajny współpracownik: Zygmunt Solorz, szef telewizji Polsat, jako TW „Zegarek”; Mariusz Walter, szef TVN, jako TW „Mewa”, natomiast jego wspólnik, nieżyjący już Jan Wejchert, jako TW „Konarski”. Już po oddaniu książki do druku uzyskaliśmy nowe, nieznane wcześniej materiały. Dotyczą one...

Pages